Felieton 172 – Gimpel skubany


No i ziściły się mroczne prognozy. Gimnazjum w Czeskim Cieszynie, jeden z papierków lakmusowych stanu polskiej mniejszości, może zostać skrojony z trzech klas na dwie. Na fali oburzenia wypływa ponownie pytanie – czy nie nadszedł czas, by przewartościować koncepcję Gimpla?
 

Obcięcie (obrzezanie, o!) klas jest równoznaczne ze złożeniem broni, pokornym przyjęciem postępującej asymilacji. Chodzi o rozwiązanie defensywne i wygodnickie w sytuacji, która aż prosi się o wprowadzenie konstruktywnych, twórczych zmian, stworzenie nowej jakości. Jednym z powodów, a raczej pretekstów do likwidacji trzeciej klasy jest niż demograficzny – moim zdaniem Gimpel posiada potencjał do zatrzymania, a nawet odwrócenia tej tendencji spadkowej!
 
Tutaj właśnie przejawia się konserwatywne podejście wielu środowisk zaolziańskich – lepiej zamknąć się w sobie i sczeznąć we własnym towarzystwie, niż otworzyć się na nowe rozwiązania. Gdzie jest ta proklamowana od lat rola „pomostu” między polską a czeską kulturą? Czy hasła o Zaolziu jako pośredniku między dwoma narodami naprawdę były tylko pustymi okrzykami, przydatnymi w chwili żebrania o zapomogi z kas jednego lub drugiego rządu?
 
Gimpel znajduje się w unikatowej sytuacji, tworzy niszę o bajkowych wprost możliwościach. Nie zliczę już ile razy jakiś Czech pytał mnie o dobre polskie szkoły językowe, ile razy Polak pytał o szkoły, w których dziecko może nauczyć się czeskiego.
 
Co najbardziej smutne, w absolutnej większości wypadków pytania te zadawali ludzie  mieszkający w Cieszynie! Wiem, że wiele osób nadal uważa „marketing” i „reklamę” za wulgaryzmy, ale takie ignorowanie promocji szkoły zakrawa na skandal. Miejmy nadzieję, że właśnie obecne widmo porażki spowoduje, że „ktoś” uświadomi sobie istnienie tej złotej żyły.
 
Zdaję sobie sprawę z licznych problemów administracyjnych i legislatywnych takiego rozwiązania. Jednak decyzja o otwarciu Gimpla na uczniów z Polski i z Czech byłaby klasycznym przykładem tego, co Anglicy nazywają „win-win situation”, czyli sytuacji, w której wszyscy wygrywają. Gimpel nie musi biernie obserwować spadek liczby uczniów, nie musi zamykać klas – ba, może otwierać nowe! Miejscowi Czesi uczą się polskiego, zaolziańscy uczniowie zaczynają rozmawiać po polsku nie tylko na lekcjach, z musu, ale dzięki przypływowi kolegów zza Olzy nagle uzyskują też dostęp do żywego, aktualnego języka polskiego. Na przerwach, w czasie wolnym!
 
Oglądamy obecnie film katastroficzny pod tytułem „Gimpel : Anihilacja”. Miejmy nadzieję, że to jeszcze nie koniec serii i że już wkrótce doczekamy się kolejnej części pod tytułem „Gimpel 2 : Nowy świt”.
 
Linki:

Gimpel krwawi (grupa dyskusyjna na Facebooku)

Kwadrans polskich aktualności w CRo Ostrava

Czy Gimpel zmierza w kierunku Tarasu? (Głos Ludu, 08/11/2010)

Uczniowie piszą w sprawie gimnazjum polskiego (Głos Ludu, 09/11/2010)

Gimpel jednak z trzecią klasą (Głos Ludu, 11/11/2010)
 

Więcej!

Podaj dalej