Felieton 254 – Imigranci. Odi et amo.

Panoszą się i mnożą jak króliki, włażą z butami w nasze życia i wpychają na siłę swoje radykalne poglądy. Nadszedł czas, kiedy muszę odłożyć na bok fałszywą poprawność polityczną i otwarcie przyznać – nie znoszę facebookowych dyskutantów.  

Czytaj dalej

Felieton 252 – Bezpłodny senat

Wiele razy obiecywałem sobie, że ograniczę ilość felietonów o polskiej polityce, ale cóż – znowu porażka. Przepraszam, sorry, nie zdzierżę, poprzepalały się obwody w moim bucomierzu.

Czytaj dalej

Felieton 248 – Panie, wspomóż lajkiem

Wieść gminna niesie, że Stanisław Lem powiedział: “Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów”. Przesyt informacjami ma sprawiać, że nie potrafimy już ich zdobywać, segregować ani wykorzystać. Przyjmujemy je i – nie trawiąc – przesyłamy dalej. Czy sieć nad sieciami faktycznie robi nam modem z mózgów?

Czytaj dalej

Felieton 247 – Zwierzenia ezoterrorysty

Niedawno znajoma zaproponowała dla żartu, że może przeciwnicy nowoczesnej medycyny i techniki (generalnie wszystkiego, co może podnieść jakość i średnią długość życia), chcą po prostu doprowadzić do pandemii, która w końcu zmiecie ludzkość z powierzchni ziemi. Oto, jak mogłyby wyglądać przemyślenia takiego osobnika:

Czytaj dalej

Felieton 244 – Zabójczy dowcip

W ciągu kilku minionych dni niektórzy z nas zostali Charlie Hebdo, inni przejściowo stali się Ahmedem Merabetem – policjantem, który stracił życie broniąc ludzi obrażających jego proroka. Jest też jednak i trzecia grupa komentatorów, którzy mniej lub bardziej świadomie ubierają czarne kominiarki napastników twierdząc, że francuscy rysownicy przekroczyli pewną granicę, a więc… zasłużyli.

Czytaj dalej

Felieton 239 – Muszka Mikke w krainie absurdów

Mieszkam po złej stronie Olzy od kilku lat, a więc zdążyłem się przyzwyczaić do wielu rzeczy. W trakcie czytania polskiej prasy nie zdarza mi się już sprawdzać w kalendarzu, czy jakaś czasoprzestrzenna anomalia nie rzuciła mnie o kilka dekad lub wieków wstecz. Do niedawna funkcję wehikułu czasu spełniały rzesze pseudokibiców, pseudopatriotów i pseudochrześcijan, jednak ostatnio […]

Czytaj dalej

Felieton 229 – Zbrodnia i kara

Jedną z tradycyjnych potraw w mojej rodzinie jest zupa z kluskami drożdżowymi. Uwielbiam ją i mógłbym ją jeść litrami. Kiedyś dałem spróbować koledze, ale ten wypluł zawartość pierwszej łyżki i spytał z obrzydzeniem, jak możemy jeść takie dziwactwo. No nic, pozwałem go za obrazę uczuć i wygrałem, wyjdzie z więzienia za dwa lata. Kocham nasze […]

Czytaj dalej

Felieton 236 – Igrzyska w Kijowie

Szanowni widzowie, witam w transmisji z kolejnego dnia Igrzysk Zimowych Kijów 2014, wielkiego święta sportu, emocji i odmrożeń. Zapraszam do relacji z poszczególnych dyscyplin. (Photo © 2013 IMB / Marc Ira Hooks)  

Czytaj dalej