Comments on: Paweł Leszczyński – Neurastenie i narkolepsje /2010/03/12/pawel-leszczynski-neurastenie-i-narkolepsje/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=pawel-leszczynski-neurastenie-i-narkolepsje blog & archiwum Tue, 30 Mar 2010 09:24:13 +0000 hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.2.9 By: darek.jedzok /2010/03/12/pawel-leszczynski-neurastenie-i-narkolepsje/#comment-3106 Tue, 30 Mar 2010 09:24:13 +0000 /?p=1979#comment-3106 In reply to Krzycho.

ciekawe, czy Paweł stworzył nowy gatunek poezji dla filozofów, bo na razie przede wszystkim oni reagują – ściągają się jak muchy do miodu :D

]]>
By: Krzycho /2010/03/12/pawel-leszczynski-neurastenie-i-narkolepsje/#comment-3097 Mon, 29 Mar 2010 23:45:45 +0000 /?p=1979#comment-3097 Wpis przemknął jakoś cicho, zróbmy więc jeszcze trochę hałasu (i promocji). Lektura całości warta była zachodu, widać talent do rozpychania języka, semantycznych konstelacji, podstawiania nogi współczesnej polszczyźnie itp. Czytałem nad ranem, od deski do deski (*.pdf) i to być może spotęgowało efekt. To właściwie bardziej jakaś tekstura niż zbiór wierszy – wpadając w nią, żal się wyplątywać ;)

PS. :-)

“nienazwane 1”

twój ojciec powiedział że nie obchodzi go
co się stało że walcząc ze światem
robił to wszystko dla ciebie dla ciebie
giął się i upadał słuchał akcydentalnego
jazzu słuchał tego hałasu który po kilku piwach
stawał się po prostu nie do zniesienia tylko
pozostawiał jakiś niesmak w ustach jak pocałunki
z dziewczynami w małych czarnych kawiarniach
naciągających samotnych desperado na strzały z pianką
lecz kiedy postawiło się sytuację wystarczająco jasno
zdejmowały te swoje brudne staniki zawieszały je
na żyrandolach tak aby z samego rana wirowały
nad głowami gdacząc jak osowiałe anioły na trzecim kacu
bezsilnie wyciągające języki do zmierzwionych piór
wetkniętych jak pióropusze w słodką padlinę
którą się żywisz w której śpisz w której chodzisz
w której oglądasz telewizję sprawdzasz pocztę
w padlinę która jest pomiędzy ustami twoimi
a ustami mężczyzny który w barze mlecznym
popijając kakao słucha starych kawałków fogga
i siorbania zupy i rozmów o pierogach i tego dźwięku
który wydają hamujące tramwaje a wszyscy patrzą
ze zrozumieniem i tylko w workach pod oczami
tych studentów którzy wielokrotnie zaliczyli
koniec świata z torsjami i tangiem
pojawia się bunt

]]>