Comments on: Felieton 189 – Zawód: Rewolucjonista /2011/09/03/felieton-189-%e2%80%93-zawod-rewolucjonista/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=felieton-189-%25e2%2580%2593-zawod-rewolucjonista blog & archiwum Sat, 26 Nov 2011 10:37:34 +0000 hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.2.9 By: darek.jedzok /2011/09/03/felieton-189-%e2%80%93-zawod-rewolucjonista/#comment-10553 Mon, 03 Oct 2011 23:16:44 +0000 /?p=3571#comment-10553 Jasne, z tym się zgodzę. Jak jednak pisałem w felietonie – co z tego, że u zarania była przez krótką chwilę jakaś idea, skoro już po pięciu minutach nikt o niej nie pamiętał. Nie wspominając już o tym, że nie mogę usprawiedliwić żadnych aktów przemocy, o ile nie chodzi o obronę życia lub zdrowia. Podpalenie czyjegokolwiek samochodu to akt odmóżdżenia, a nie protestu.

]]>
By: sigfried /2011/09/03/felieton-189-%e2%80%93-zawod-rewolucjonista/#comment-10552 Mon, 03 Oct 2011 23:05:12 +0000 /?p=3571#comment-10552 ale tak wlasnie jest – rewolucja jest aktem przemocy, ktora w swoim wybuchu jest euforyzujacym wyzwoleniem. nie twierdze, ze te angielskie zamieszki byly rewolucja. bralowalo idei (albo jedyna idea byl faktycznie brak iPhona) a tym samym nie doszlo do drugiego kroku i cale to zamieszanie bylo samo w sobie nieszkodliwe, bez potencjalu.
w kanadzie bylo jednak jeszcze inaczej – tam nie bylo nawet tego pierwszego podobienstwa.

]]>
By: darek.jedzok /2011/09/03/felieton-189-%e2%80%93-zawod-rewolucjonista/#comment-10551 Mon, 03 Oct 2011 22:46:41 +0000 /?p=3571#comment-10551 Nie zmieściło mi się w tekście porównanie do tej żenującej rozróby po przegranych finałach, ale nadal uważam, że chodzi dokładnie o to samo – przy najlepszych chęciach nie widzę w rabusiach z Anglii żadnej frustracji, rozgoryczenia ani wściekłości. Spójrz na te zdjęcia i nagrania – oni się świetnie bawią i korzystają z okazji, aby bezkarnie podpalić i rozbić to, za co normalnie poszliby siedzieć. Nie rozumiem, jak niektóre środowiska mogą w nich widzieć pokrzywdzone dzieci uderzające w pazernych kapitalistów.

]]>
By: sigfried /2011/09/03/felieton-189-%e2%80%93-zawod-rewolucjonista/#comment-10550 Mon, 03 Oct 2011 22:38:45 +0000 /?p=3571#comment-10550 tym razem wypowiadasz sie na ten temat bardziej ostroznie, i nie pomijasz aspektow socjalnych angielskich buntow, ale wciaz na moj gust za bardzo upraszczasz sprawe. raz juz to powiedzialem, ale musze powtorzyc: wielka jest roznica pomiedzy rozbojswem po przegranym meczu hokeja w kanadzie a zamieszkami na przedmiesciach angielskich metropoli.

]]>