Comments on: Recenzja : Melancholia /2011/12/01/recenzja-melancholia/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=recenzja-melancholia blog & archiwum Tue, 24 Jul 2012 08:48:49 +0000 hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.2.9 By: darek.jedzok /2011/12/01/recenzja-melancholia/#comment-12578 Sun, 18 Dec 2011 23:14:47 +0000 /?p=3730#comment-12578 In reply to Dziemian.

Rzeczywiście, te elementy wizualne, które opisujesz, pojawiły się po raz pierwszy w Antychryście – możliwe, że Lars wchodzi w nowy kreatywny etap. Tak, jak Picasso miał swoje “kolorowe” okresy twórczości. Tak czy owak – myślę, że warto obejrzeć całość, w połowie zmienia się zarówno forma, jak i przekaz, a więc otwierają się nowe obszary do rozmyślań i analiz :)

]]>
By: Dziemian /2011/12/01/recenzja-melancholia/#comment-12576 Sun, 18 Dec 2011 22:52:59 +0000 /?p=3730#comment-12576 Nie widziałem całej Melancholii, obejrzałem ok 50 minut, dlatego nie mam zamiaru sie wypowiadać na temat fabuły, jednak chciałbym się podzielić kilkoma obserwacjami. Po pierwsze niesamowite podobieństwo do Antychrysta. Podział na części, “intro” w slowmotion, bardzo podobny napis tytułowy, akcja dzieje się w miejscu trochę poza światem. Zastanawia mnie skąd podobieństwo, przyjęta konwencja(na nowo rozumiana Dogma?) czy raczej brak pomysłu. Jednak jeżeli chodzi o obrazek to dawno nie widziałem czegoś tak pięknego. Piekna kolorystyka, do drugie zdaje się, że każdy element znajdujący się w kadrze znalazł się tam z jakiegoś powodu. Wstepniak w zwolnionym tępie kojarzył mi się z obrazami, które są gotowe do powieszenia na ścianie. Lubię starsze filmy Larsa za pewien rodzaj myślenia do jakiego zmuszały i jaki przez to siały niepokój w sprawie kondycji człowieka. Mam nadzieję, że to samo będę mógł powiedzieć o Melancholii gdy obejrzę całą.

]]>