Comments on: Felieton 207 – GMO, czyste zło /2012/12/14/felieton-207-gmo-czyste-zlo/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=felieton-207-gmo-czyste-zlo blog & archiwum Mon, 02 Mar 2015 21:54:09 +0000 hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.2.9 By: darek.jedzok /2012/12/14/felieton-207-gmo-czyste-zlo/#comment-21127 Fri, 14 Dec 2012 14:18:29 +0000 /?p=4098#comment-21127 In reply to Agniecha.

Dziękuję za bardzo konkretną reakcję – właśnie takiej konstruktywnej polemiki boleśnie mi brakuje. Informacje o Peru i Kenii traktuję prześmiewczo, ponieważ bawi mnie entuzjazm przeciwników GMO w tej kwestii. Tak, jakby decyzja rządu jakiegoś kraiku na drugim końcu świata (bez obrazy dla Peru i Peruwiańczyków) rzutowała na sytuację GMO w Polsce. Tak, jak Pani pisze – sytuacja rolnictwa i gospodarki jest odmienna w każdym kraju i każdy kraj musi sam dla siebie zadecydować o tym, co będzie dla niego najlepsze. Oczywiście uprawy GMO nie będą zawsze najlepszym, albo nawet dobrym rozwiązaniem.
Jeżeli jednak chodzi o “utrzymalny sposób na życie” to niestety wiele kultur przekroczyło już granicę, zza której już nie ma powrotu. Dokładnie jak we wspomnianej sytuacji pasterzy bydła – niestety nie ma już otwartych przestrzeni i świat się kurczy. Dlatego rozwiązaniem dla całej ludzkości na pewno nie byłoby rolnictwo tradycyjne, ponieważ – jak potwierdziło ostatnio kilka analiz – jest nas już po prostu za dużo.

]]>
By: Agniecha /2012/12/14/felieton-207-gmo-czyste-zlo/#comment-21125 Fri, 14 Dec 2012 12:57:32 +0000 /?p=4098#comment-21125 Zgadzam sie z wieksza czescia feljetonu. Wielka czesc aktywistow (i wiekszosc tych najglosniejszych z nich) w zwiazku z GMO naprawde wyglada, jak gdyby pobierala lekcje populizmu u niektorych naszych politykow i lekcje argumentacji w przedszkolu. Sa ale tez tacy, ktorzy znaja sie na biologii i wyrazaja sie przeciw modyfikacja i stawiaja rozsadne argumenty i pytania, na ktore niestety naukowcy nie potrafia odpowiedziec.
Nie zgadzam sie z argumentem dotyczacym Peru i Kenii. Zadaje sobie pytanie, czy tam raczej nie chodzi o prewencyjny zakaz, zeby nie pozwolic duzym nadnarodowym korporacjom jak Monsanto perpowrotnie reorganizowac cale rolnictwo. Wiemy, jak bylo i jest w Indiach z “cudowna” GMO bawelna i ryzem od Monsanto. Kraje ze slaba gospodarka nie powinny zaczac stosowac GMO juz z tego powodu, ze nie potrafia regulowac jego uzywania i wplywu na rolnictwo. Trzeba tez zadac sobie pytanie, kto zarabia na GMO, bo napewno nie kraje trzeciego swiata. Te kupuja nasiona od duzych firm zagranicznych a plony sprzedaja za smieszne sumy znowu za granice.. GMO nie karmi trzeciego swiata. Robi go tylko jeszcze bardziej uzaleznionym od Zachodu. Ziemie, w ktorych cala gospodarka stoi na rolnictwie, opanowuje sie wlasnie takim stylem. Pierwotna mysl GMO jest dobra, lecz niestety nieefektywna. Nie wierze tym, ktorzy wladaja takim potencjalem, a krajom trzeciego swiata mowie “Lapska precz, nim bedzie za pozno.” Z dluzszej perspektywy naprawde wierze, ze idealnym rozwiazaniem dla takich krajow jest pokora i respekt przed natura i powrot do tradycyjnego rolnictwa. Kraj z tak gigantyczna produkcja herbaty i kawy jak Kenia jest zarazem jednym z najbardziej glodujacych w Afryce. Rolnik pracuje na gigantycznej plantacji produkujacej plony dla Zachodu za marny pieniadz a sam na malym polu (jezeli jeszcze jakies ma) uprawia tradycyjne sorgo i banany. Tradycyjne pasterstwo bydla w Afryce Wschodniej zchodzi na psy, bo z powodu konfliktow, nie moga pasterze bezpiecznie przemieszczac sie po obszarach kraju podielonego granicami… po co im GMO, jak sami mieli przez tysiace lat idealny i utrzymalny sposob na zycie? Po co im intensywne rolnictwo w kraju, kdzie nie ma wystarczajaco dosyc wody? Te kraje nie potrzebuja GMO, tylko zmiany systemu i niezaleznosci od “nas”.

]]>