album - Darek Jedzok / blog & archiwum Fri, 19 Jun 2015 11:29:34 +0000 en-US hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.2.9 Recenzja: Paweł Kukiz „Siła i honor” (2012) /2012/12/05/recenzja-pawel-kukiz-sila-i-honor-2012/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=recenzja-pawel-kukiz-sila-i-honor-2012 /2012/12/05/recenzja-pawel-kukiz-sila-i-honor-2012/#comments Wed, 05 Dec 2012 12:21:34 +0000 /?p=4086 Płyta narobiła wiele szumu jeszcze zanim pojawiła się w sklepach. Kukiz zarzucił mediom (między innymi Radiowej Trójce), że nie udzieliły albumowi swojego patronatu – media podobno boją się ważnych tematów i nie chcą promować pewnych wartości. Chcąc nie chcąc trzeba więc zacząć od pytania o to, jakie wartości promuje ten album?   Paweł Kukiz od […]

The post Recenzja: Paweł Kukiz „Siła i honor” (2012) first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Płyta narobiła wiele szumu jeszcze zanim pojawiła się w sklepach. Kukiz zarzucił mediom (między innymi Radiowej Trójce), że nie udzieliły albumowi swojego patronatu – media podobno boją się ważnych tematów i nie chcą promować pewnych wartości. Chcąc nie chcąc trzeba więc zacząć od pytania o to, jakie wartości promuje ten album?
 
Paweł Kukiz od dłuższego czasu bawi się z odbiorcami w grę uników. Promuje postawy patriotyczne i skarży się, że dziennikarze robią z niego nacjonalistę, niedawno nawet odmówił udziału w komitecie, w którym zasiadał znany człowiek oskarżony o antysemityzm. Jednocześnie jednak nadal wspiera Obóz Narodowo-Radykalny, czyli ruch otwarcie ksenofobiczny i ekstremistyczny.
 
Podobnie jest nie tylko z treścią, ale też z samym tytułem jego nowej płyty. Jak zwykle wszystko zależy od kontekstu – w normalnej sytuacji „siła” i „honor” mogą być pozytywnymi wartościami, ale jeżeli zacznie się nimi posługiwać ktoś puszczający oko do środowisk nacjonalistycznych, to nie może się później dziwić, że komentatorzy zaczną się doszukiwać mrocznych konotacji. „Krew i honor” i „biała siła” to hasła-klucze nie tylko nacjonalistów, ale neonazistów, do których działalności ONR bezpośrednio nawiązuje. Jeden z jego czeskich odpowiedników nosi sztandary z hasłem „Odpowiedzialność-siła-honor”. Oczywiście Paweł Kukiz będzie bił się w pierś i twierdził, że tytuł płyty jest całkowicie niewinny. Ma do tego prawo, tak jak ja mam prawo myśleć o tym swoje i znacząco pochrząkiwać. Dopóki nie odżegna się od ONR, rozgrzeszenia nie będzie.
 

 
Gdyby całkowicie zamknąć oczy na kontekst – czyli samego autora – to „Siłę i Honor” można uznać za płytę patriotyczną, nawiązującą do najbardziej bolesnych chwil w dwudziestowiecznej polskiej historii. Nie można zarzucić Kukizowi pretensjonalności – w tym, co robi, jest autentyczny i całkowicie szczery. Niestety. Ponieważ trochę niepokoi mnie myśl o tym, co siedzi w głowie człowieka, który wydał ogrom energii i czasu na wydanie właśnie takiej płyty. Teksty są upiorne. Katyń, Niemcy, Rosjanie, wróg, trumna, śmierć, krew – a w końcu „wyrywanie chwastów z polskiej ziemi”. Prrr. Może herbatki? Może pan na chwilę odpocznie, policzy do dziesięciu?
 
Nie przyjmuję argumentu, że o tych sprawach nie da się opowiadać bez patosu i epatowania makabrycznością – ponieważ udało się innym, na przykład Lao Che. Ich płyta „Powstanie Warszawskie” jest zresztą często przywoływana w komentarzach nowego albumu Kukiza jako kontrast i jako wzór.
 
Co tu dużo gadać … „Siła i Honor” leży i kwiczy także pod względem warsztatowym. Znajdzie się kilka udanych perełek – klimatyczna piosnka „Ratujcie nasze dusze”, a przede wszystkim industrialne granaty „Heil Sztajnbach”, „Koniec końców” i „Homo Politicus”. Jednak nawet przy nich musiałem się skupić na samej muzyce, ponieważ teksty są okropnie toporne, siermiężne. Jeszcze gorzej z pozostałymi utworami, które nie tyle są źle napisane, co skaleczone niskim poziomem produkcji. I nie, nie wierzę w to, że chodzi o świadomy zabieg, o stworzenie „retro feel” albo „garażowego dźwięku”. Płyta po prostu brzmi źle i tanio. Najbardziej żal mi surowego potencjału żołnierskiej ballady „17 września”, który został doszczętnie zniszczony przez absurdalne, syntetyczne trąbki i chórki.
 

 
Nie chcę być okrutny, ale w sumie trudno się dziwić radom redakcyjnym, że nie chciały promować takiego wydawnictwa. Niemniej jednak płyta jest głosem, którego należy wysłuchać. Chociażby tylko raz.
 

The post Recenzja: Paweł Kukiz „Siła i honor” (2012) first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2012/12/05/recenzja-pawel-kukiz-sila-i-honor-2012/feed/ 2
Recenzja : Lana Del Rey „Born To Die” (2012) /2012/03/06/recenzja-lana-del-rey-%e2%80%9eborn-to-die-2012/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=recenzja-lana-del-rey-%25e2%2580%259eborn-to-die-2012 /2012/03/06/recenzja-lana-del-rey-%e2%80%9eborn-to-die-2012/#respond Tue, 06 Mar 2012 11:48:34 +0000 /?p=3909 Lana Del Rey to zjawisko, które trudno zaklasyfikować. Przez krytyków została okrzyknięta objawieniem, jej kariera przeżywa rakietowy start, który zdaje się już łamać jej kręgosłup. Skąd się wzięła? Dokąd zmierza? Na początek podsumujmy – kim jest Lana? To 25-letnia piękność o satynowym, hipnotyzującym głosie zmęczonej wokalistki barowej w luksusowym hotelu; inteligentna córka milionera, traktująca karierę […]

The post Recenzja : Lana Del Rey „Born To Die” (2012) first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Lana Del Rey to zjawisko, które trudno zaklasyfikować. Przez krytyków została okrzyknięta objawieniem, jej kariera przeżywa rakietowy start, który zdaje się już łamać jej kręgosłup. Skąd się wzięła? Dokąd zmierza?

Na początek podsumujmy – kim jest Lana? To 25-letnia piękność o satynowym, hipnotyzującym głosie zmęczonej wokalistki barowej w luksusowym hotelu; inteligentna córka milionera, traktująca karierę nie jako prezent kupiony przez tatusia, ale jako bardzo osobisty monolog z odbiorcami; jeszcze w 2008 roku śpiewała pod pseudonimem Lizzy Grant. Wtedy po raz ostatni występowała „w cywilu”, w kilka miesięcy później pojawia się Lana Del Rey – połączenie femme fatale i kruchej alternatywnej wokalistki, kobiety Bonda z introwertyczną dziewczyną z sąsiedztwa.

To właśnie ta tajemnicza mikstura pociąga krytyków i fanów. W Internecie pojawiło się kilka filmów z koncertów – wnikliwy obserwator zauważy, że młoda wokalistka nie czuje się na scenie pewnie, zachowuje się nieśmiało, a nawet niezręcznie. Tak, jakby jej wizerunek sceniczny został wykonany na wyrost.

Lana Del Rey nie jest jednak kolejną pustą gwiazdką muzyki pop, która zrobi wszystko, aby przeforsować sobie drogę na duże sceny. Z wywiadów wynika, że Lana dużo czyta (i nakłania do tego swoich fanów), ale też targają nią wątpliwości i kompleksy. W rozmowie dla MySpace stwierdziła, że zawsze pociągała ją wizja kreowania życia jako dzieła sztuki.

Dość jednak o otoczce, rzućmy uchem na to, co pojawiło się na najnowszym, drugim z kolei albumie. Trudno umiejscowić muzycznie to, co dzieje się na przestrzeni tych  piętnastu piosenek. Całkowicie wbrew trendom nie ma żadnych nawiązań do sceny r’n’b – nawet w subtelny, „biały” sposób, dzięki któremu wywalczyły swoje pozycje Adele czy Amy Winehouse. Inspiracje elektroniczne zaledwie lekko koloryzują szczegóły, jednak poza tym całe pole należy do aranżacji smyczkowych, suchych gitar i damskich chórków rodem z lat 50tych. Całkiem możliwe, że inspiracja pochodzi z filmów Davida Lyncha, które wokalistka bezkrytycznie podziwia.

Podobnie ma się rzecz z wokalem – próżno tu szukać szufladki. Jako swoich idoli Del Rey wymieniła Elvisa Presleya i Kurta Cobaina. Co za kombinacja! Dzięki chłodnemu, jakby lekko spóźniającemu się wokalowi Del Rey porównywana jest do Nancy Sinatra. Trudno się nie zgodzić, słuchając na przykład tytułowego utworu płyty lub kompozycji „Video Games” lub „Dark Paradise”. W niektórych utworach („Blue Jeans”, „Lucky Ones”) leciutko przebrzmiewa barwa głosu Kate Bush. Być może komuś przypomni się też Tanita Tikaram. Bezradnie rozkładam ręce.

Płytę „Born To Die” należy docenić nie tylko ze względu na kawał solidnie wykonanej roboty, ale też za odwagę artystyczną. Lana Del Rey nie poszła na łatwiznę – i od kilku miesięcy zbiera za to zasłużony plon, aktualnie wspięła się na pierwsze miejsce list już w 14 krajach. Oby przy tym przyspieszeniu nie spaliła się w stratosferze.

Posłuchaj, jeśli lubisz : Nancy Sinatra, PJ Harvey, Imogen Heap

Warto spróbować : Born To Die, Off To Races, National Anthem 

The post Recenzja : Lana Del Rey „Born To Die” (2012) first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2012/03/06/recenzja-lana-del-rey-%e2%80%9eborn-to-die-2012/feed/ 0
Monday WTF Gallery 48 – Album Covers /2011/02/21/monday-wtf-gallery-48-album-covers/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=monday-wtf-gallery-48-album-covers /2011/02/21/monday-wtf-gallery-48-album-covers/#respond Mon, 21 Feb 2011 12:05:34 +0000 /?p=3074 The collection of weird, funny or disturbing album covers. Choose your 3 favourite pictures for the great finale! 1↓ 2↓ 3↓ 4↓ 5↓ 6↓ 7↓ 8↓ 9↓ 10↓ [poll id=”60″] Older galleries : Monday WTF Gallery 47 Monday WTF Gallery 46 Monday WTF Gallery 45 – Retro WTF Monday WTF Gallery 44 – Weird People […]

The post Monday WTF Gallery 48 – Album Covers first appeared on Darek Jedzok.

]]>
The collection of weird, funny or disturbing album covers.

Choose your 3 favourite pictures for the great finale!

1↓

2↓

3↓

4↓

5↓

6↓

7↓

8↓

9↓

10↓

[poll id=”60″]

Older galleries :

Monday WTF Gallery 47

Monday WTF Gallery 46

Monday WTF Gallery 45 – Retro WTF

Monday WTF Gallery 44 – Weird People

Monday WTF Gallery 43 -The Worst Parents Of The Year

Monday WTF Gallery 42

Monday WTF Gallery 41 – Weird Family Photos

The Best of WTF Gallery 31-40

Monday WTF Gallery 040 – Weird and Funny Signs

Monday WTF Gallery 039

Monday WTF Gallery 38 – Album Covers

Monday WTF Gallery 37

Monday WTF Gallery 36 – Retro WTF

Monday WTF Gallery 35 – The Worst Parents Of The Year

Monday WTF Gallery 34

Monday WTF Gallery 33 – Weird Signs

Monday WTF Gallery 32 – Weird Family Photos

Monday WTF Gallery 31 – Weird People

The Best of WTF Gallery 21-30!

The Best of WTF Gallery 11-20

The Best of WTF Gallery 1-10

The post Monday WTF Gallery 48 – Album Covers first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2011/02/21/monday-wtf-gallery-48-album-covers/feed/ 0
Monday WTF Gallery 38 – Album Covers /2010/10/11/monday-wtf-gallery-38-%e2%80%93-album-covers/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=monday-wtf-gallery-38-%25e2%2580%2593-album-covers /2010/10/11/monday-wtf-gallery-38-%e2%80%93-album-covers/#respond Mon, 11 Oct 2010 18:33:53 +0000 /?p=2770 The collection of weird, funny or disturbing album covers. Choose your 3 favourite pictures for the great finale! (WARNING – some NSFW content) 1�?? 2�?? 3�?? 4�?? 5�?? 6�?? 7�?? 8�?? 9�?? 10�?? [poll id=”47″] Older galleries : Monday WTF Gallery 37 Monday WTF Gallery 36 – Retro WTF Monday WTF Gallery 35 – The […]

The post Monday WTF Gallery 38 – Album Covers first appeared on Darek Jedzok.

]]>
The collection of weird, funny or disturbing album covers.

Choose your 3 favourite pictures for the great finale!

(WARNING – some NSFW content)

1�??

2�??

3�??

4�??

5�??

6�??

7�??

8�??

9�??

10�??

[poll id=”47″]

Older galleries :

Monday WTF Gallery 37

Monday WTF Gallery 36 – Retro WTF

Monday WTF Gallery 35 – The Worst Parents Of The Year

Monday WTF Gallery 34

Monday WTF Gallery 33 – Weird Signs

Monday WTF Gallery 32 – Weird Family Photos

Monday WTF Gallery 31 – Weird People

The Best of WTF Gallery 21-30!

Monday WTF Gallery 30 – Strange Couples

Monday WTF Gallery 29

Monday WTF Gallery 28 – Retro WTF

Monday WTF Gallery 27 – The Worst Parents Of The Year

Monday WTF Gallery 26 – Weird People

Monday WTF Gallery 25 – Weird Restaurants

Monday WTF Gallery 24 – Japanese Videos

Monday WTF Gallery 23

Monday WTF Gallery 22

Monday WTF Gallery 21 – Album Covers

The Best of WTF Gallery 11-20

The Best of WTF Gallery 1-10

The post Monday WTF Gallery 38 – Album Covers first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2010/10/11/monday-wtf-gallery-38-%e2%80%93-album-covers/feed/ 0
Monday WTF Gallery 21 – Album Covers /2010/05/03/monday-wtf-gallery-21-%e2%80%93-album-covers/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=monday-wtf-gallery-21-%25e2%2580%2593-album-covers /2010/05/03/monday-wtf-gallery-21-%e2%80%93-album-covers/#comments Mon, 03 May 2010 08:22:23 +0000 /?p=2314 The collection of weird, funny or disturbing album covers. Choose your 3 favourite pictures for the great finale! 1↓ 2↓ 3↓ 4↓ 5↓ 6↓ 7↓ 8↓ 9↓ 10↓ [poll id=”29″] Older galleries : The Best of WTF Gallery 11-20 Monday WTF Gallery 20 – National Mourning Edition Monday WTF Gallery 19 – Easter Edition Monday […]

The post Monday WTF Gallery 21 – Album Covers first appeared on Darek Jedzok.

]]>
The collection of weird, funny or disturbing album covers.

Choose your 3 favourite pictures for the great finale!

1↓

2↓

3↓

4↓

5↓

6↓

7↓

8↓

9↓

10↓

[poll id=”29″]

Older galleries :

The Best of WTF Gallery 11-20

Monday WTF Gallery 20 – National Mourning Edition

Monday WTF Gallery 19 – Easter Edition

Monday WTF Gallery 18

Monday WTF Gallery 17

Monday WTF Gallery 16

Monday WTF Gallery 15

Monday WTF Gallery 14

Monday WTF Gallery 13 – Weird People

Monday WTF Gallery 12 – Weird Family Photos

Monday WTF Gallery 11 – Video Edition

The Best of WTF Gallery 1-10

The post Monday WTF Gallery 21 – Album Covers first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2010/05/03/monday-wtf-gallery-21-%e2%80%93-album-covers/feed/ 1