hu - Darek Jedzok / blog & archiwum Thu, 26 Jan 2012 23:39:10 +0000 en-US hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.2.9 Recenzja : Dva „Hu” (2010) /2011/03/27/recenzja-dva-%e2%80%9ehu%e2%80%9d-2010/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=recenzja-dva-%25e2%2580%259ehu%25e2%2580%259d-2010 /2011/03/27/recenzja-dva-%e2%80%9ehu%e2%80%9d-2010/#respond Sun, 27 Mar 2011 09:55:27 +0000 /?p=3153 Na szczęście oprócz podwiędłego mainstreamu na czeskim podwórku muzycznym można złapać niepozorną, off-ową płotkę. Duet „Dva” przedstawia eksplozję pozytywnej, oryginalnej energii – dlatego nie dziwota, że są całkowicie ignorowani w kraju i odnoszą sukcesy poza jego granicami. Dwójka rodzeństwa stworzyła własny, kuriozalny styl, będący konglomeratem muzyki akustycznej i elektronicznej, który sami nazywają „popem nieistniejących rozgłośni […]

The post Recenzja : Dva „Hu” (2010) first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Na szczęście oprócz podwiędłego mainstreamu na czeskim podwórku muzycznym można złapać niepozorną, off-ową płotkę. Duet „Dva” przedstawia eksplozję pozytywnej, oryginalnej energii – dlatego nie dziwota, że są całkowicie ignorowani w kraju i odnoszą sukcesy poza jego granicami.

Dwójka rodzeństwa stworzyła własny, kuriozalny styl, będący konglomeratem muzyki akustycznej i elektronicznej, który sami nazywają „popem nieistniejących rozgłośni radiowych”. Od czasów pierwszej płyty „Fonók” Dva przeszli w stronę bardziej rozbudowanych aranżacji, niezmienny pozostaje jednak element muzycznych igraszek, który w niektórych chwilach mocno przypomina twórczość islandzkiej grupy Múm. Prawie dziecięcy wokal wyśpiewuje w wymyślonym języku naiwne, niewinne melodie, podczas gdy wokół niego piętrzą się dziwaczne aranżacje.

W utworze „Baltik” cyrkowy motyw ożywia banjo; „Tatanc” ze swoimi klarnecikami i żwawymi przyśpiewkami wywołuje obrazy dziatwy tańczącej w kółeczku; w pozornie prościutkiej, gitarowej piosnce „Fattal” nagle wykwita mollowa harmonia, prowadzona przez sekcję dętą, głosy nakładają się na siebie w kolejnych, bogatych warstwach. Miodzio.

Płytę zamyka eteryczna przeróbka utworu „Tatanc”, który został zwolniony o 800 procent – inspiracji pewnie trzeba szukać w niedawnej aferze, kiedy to pewien producent muzyczny spowolnił o 800 procent utwór Justina Biebera i wydał go jako półgodzinny album elektronicznej muzyki eksperymentalnej.

Niby nic wielkiego, a cieszy. W każdym razie wiem tyle – „Dva” to na czeskiej scenie jedno z najciekawszych objawień tej dekady.

Warto spróbować : Numie, Tropikal Animal, Tatanc

web: www.2dva.cz

The post Recenzja : Dva „Hu” (2010) first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2011/03/27/recenzja-dva-%e2%80%9ehu%e2%80%9d-2010/feed/ 0