indie - Darek Jedzok / blog & archiwum Fri, 14 Mar 2014 07:05:29 +0000 en-US hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.2.9 Felieton 226 – Śmierć w Wenecji, kalectwo w Splicie /2013/09/15/felieton-226-smierc-w-wenecji-kalectwo-w-splicie/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=felieton-226-smierc-w-wenecji-kalectwo-w-splicie Sun, 15 Sep 2013 17:21:09 +0000 /?p=4312 Redakcja zleciła mi napisanie wyluzowanego tekstu o letniej tematyce. Challenge accepted. Tematem dzisiejszego felietonu będą zgony na wakacjach. Sezon ogórkowy w czeskiej prasie ożywiły dwa śmiertelne wypadki turystów w Egipcie i w Indiach, czyli – jak ktoś złośliwie to określił – dwóch krajach, do których Czesi jeżdżą teraz na swoje „last minute”. W dyskusjach pod […]

The post Felieton 226 – Śmierć w Wenecji, kalectwo w Splicie first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Redakcja zleciła mi napisanie wyluzowanego tekstu o letniej tematyce. Challenge accepted. Tematem dzisiejszego felietonu będą zgony na wakacjach.

danger

Sezon ogórkowy w czeskiej prasie ożywiły dwa śmiertelne wypadki turystów w Egipcie i w Indiach, czyli – jak ktoś złośliwie to określił – dwóch krajach, do których Czesi jeżdżą teraz na swoje „last minute”. W dyskusjach pod artykułami próżno było szukać wyrazów współczucia, większość komentarzy powtarzało mantrę „po co tam leźli”, ewentualnie „ja bym do tych brązowych nigdy nie jechał, nic ino się mordują, brudasy”. I ton dyskusji nie zmienił się ani trochę nawet wtedy, gdy kolejne informacje doniosły, że podejrzanym o zatrucie kobiety i dziecka w Hurghadzie jest sam ojciec rodziny, a o zabicie dziewczyny na plaży Goa oskarżono jej chłopaka. My już tam wiemy swoje.

Punkt  widzenia zależy jednak od punktu siedzenia. Nie mamy patentu na ksenofobię i płytkie stereotypy i nie uświadamiamy sobie, że obcokrajowcy nie przyjeżdżają do nas dokładnie z tych samych powodów, dla których my zamykamy się na naszych ogródkach działkowych. Niemiec WIE, że ukradną mu tutaj samochód w pięć minut po przejechaniu granicy państwowej. Francuz przypomni sobie o wiadomościach z bananowej republiki, w której ludzie masowo schodzą na zatrucie lewym alkoholem. Amerykanin jest bezpieczny, bo i tak nigdy tu nie trafi, szukając nas na mapie gdzieś w strefie Sahelu. Założę się też, że Polska do dzisiaj traci potencjalnych zachodnich turystów z powodu artykułów o piraniach w Wiśle i pumie na Śląsku.

Zapominamy o tym, że zaawansowany fajtłapa wcale nie musi jechać do Afganistanu albo slumsów Rio de Janeiro, ponieważ z łatwością zakończy życie doczesne w dowolnym miejscu globu. Może utonąć na spływie kajakowym na Wełtawie, może potknąć się i upaść twarzą na jeżowca w Chorwacji, może udusić się ostrężyną na wspomnianym ogródku działkowym. Oszczędność kosztów.

Po dodatkowym dopieszczeniu swojej paranoi możemy stwierdzić, że jesteśmy otoczeni przez śmiertelne niebezpieczeństwa – w Beskidach żyją żmije, w parku kleszcze a pod rynną osy, place zabaw najeżone są gwoździami z tężcem i strzykawkami z HIV-em. Sąsiedzi pewnie nie zaszczepili swojej chihuahuy przeciwko wściekliźnie. Zresztą w lecie co chwilę lecą z nieba jakieś deszcze meteorytów, a więc generalnie lepiej nie wychodzić z domu, tylko zaryglować drzwi, zaciągnąć żaluzje i poczytać.

Ale czy ja wiem … podobno to czytanie szkodzi na oczy.

 

Tekst ukazał się w miesięczniku Zwrot 7/2013

The post Felieton 226 – Śmierć w Wenecji, kalectwo w Splicie first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Recenzja : Tame Impala ”Lonerism” (2012) /2013/03/01/recenzja-tame-impala-lonerism-2012/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=recenzja-tame-impala-lonerism-2012 Fri, 01 Mar 2013 10:10:16 +0000 /?p=4174 Retro jest na fali – kolejne zespoły poszukują swojego dźwięku w pokładach muzycznych staroci. „Oswojona antylopa” na swojej drugiej płycie kontynuuje podróż przez tęczowe krajobrazy psychodelicznego rocka. Tańce na golasa, koraliki, słoneczniki i LSD. Nowy album australijskich retrofili poszerza ortodoksyjne, pre-Woodstockowskie brzmienie o analogowe syntezatory, co zdecydowanie wychodzi mu na dobre. Kosmiczne arpeggia podłożone pod […]

The post Recenzja : Tame Impala ”Lonerism” (2012) first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Retro jest na fali – kolejne zespoły poszukują swojego dźwięku w pokładach muzycznych staroci. „Oswojona antylopa” na swojej drugiej płycie kontynuuje podróż przez tęczowe krajobrazy psychodelicznego rocka. Tańce na golasa, koraliki, słoneczniki i LSD.

Nowy album australijskich retrofili poszerza ortodoksyjne, pre-Woodstockowskie brzmienie o analogowe syntezatory, co zdecydowanie wychodzi mu na dobre. Kosmiczne arpeggia podłożone pod utwory „Why Won’t They…” lub „Endors Troi” oraz prog-rockowe linie melodyczne w utworze „Music To Walk Home By” ożywiają już i tak bogate instrumentacje.  Markowym wyznacznikiem kapeli pozostaje męski wokal zapakowany w eteryczne echo, perkusja bogato korzystająca z rozwlekłych przejść i zwięzły, apatyczny bas.

W utworze „Elephant” odzywają się nieoczekiwanie masywne, proto-metalowe akordy. W zwrotkach brzmi on niczym połączenie wczesnego Black Sabbath z Suzi Quatro, ale wkrótce przeistacza się we wspaniale melodyczny, psychodeliczny marsz w stylu najstarszych płyt Pink Floyd. Gitary jednak najczęściej  przechodzą między dwiema pozycjami – suchymi brzdęknięciami i fuzzowymi, chrapliwymi solówkami. To, co tępo rzęzi na przykład w epickim „Endors Troi” przyprawi o gęsią skórkę każdego fana gitarzystów wpychających swoje Fendery i Gibsony w ściany zbudowane z lampowych pieców Marshalla.

Słabym punktem utworów są melodie, które i tym razem nie wpadają zbytnio w ucho i najczęściej sprawiają wrażenie ornamentów pozbawionych większego znaczenia. Na szczęście jest lepiej, niż na pierwszej płycie – utwór „Feels Like We Only Go Backwards” przypomina britpopowe nagranie osnute ciężkimi oparami halucynacji. W kilku innych utworach świetnie dopracowane chórki stwarzają przyjemny, późnobeatlesowski klimacik.

Jednym słowem – jest pozytywnie. Jeżeli nudzicie się w drugiej dekadzie XXI wieku, to zapraszam do podróży o 40, anawet 50 lat wstecz. Jest cool, jest groovy.

Posłuchaj, jeśli lubisz : wczesnych Pink Floyd, późnych The Beatles, Stereolab

Warto spróbować : Endors Troi, Feels Like We Only Go Backwards, Elephant

 

The post Recenzja : Tame Impala ”Lonerism” (2012) first appeared on Darek Jedzok.

]]>