marsz - Darek Jedzok / blog & archiwum Mon, 10 Mar 2014 07:33:04 +0000 en-US hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.2.9 Felieton 204: „Obudź się Polsko”, powiedział lunatyk /2012/11/10/felieton-204-obudz-sie-polsko-powiedzial-lunatyk/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=felieton-204-obudz-sie-polsko-powiedzial-lunatyk /2012/11/10/felieton-204-obudz-sie-polsko-powiedzial-lunatyk/#comments Sat, 10 Nov 2012 11:36:57 +0000 /?p=4057 Niezręczny flirt Kaczyńskiego z Rydzykiem ogląda się jak stary, niskobudżetowy serial. Możemy nabijać się z kiczowatych kulis, mizernej gry aktorskiej, sztywnych kwestii, a jednak patrzymy dalej, nie mogąc się doczekać kolejnej fenomenalnej porażki twórców tego show. Marsz „Obudź się Polsko” był dla mnie jak kaseta wideo z wycinkami najlepszych scenek sezonu. Nic tylko usiąść przed […]

The post Felieton 204: „Obudź się Polsko”, powiedział lunatyk first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Niezręczny flirt Kaczyńskiego z Rydzykiem ogląda się jak stary, niskobudżetowy serial. Możemy nabijać się z kiczowatych kulis, mizernej gry aktorskiej, sztywnych kwestii, a jednak patrzymy dalej, nie mogąc się doczekać kolejnej fenomenalnej porażki twórców tego show. Marsz „Obudź się Polsko” był dla mnie jak kaseta wideo z wycinkami najlepszych scenek sezonu. Nic tylko usiąść przed ekranem z miską chrupek na kolanach.

Jest na świecie wiele zawodów, których wykonywania nie życzyłbym nawet najgorszemu wrogowi. Amerykański ambasador w Pakistanie, śmieciarz w indyjskim slumsie, lekarz wykonujący aborcje w którymś z południowych stanów USA … Do ścisłej czołówki należą jednak specjaliści od wizerunku Jarosława Kaczyńskiego.

Kiedy tylko zdążyli się otrząsnąć ze wspaniale przygotowanej i wspaniale spapranej akcji z Biedronką, postanowili odbudować image prezesa jako trzeźwo myślącego profesjonalisty. Kaczyński zaprosił ekonomistów na publiczną debatę, padły konkretne propozycje reform, a nawet zdanie „w Polsce nie ma miejsca na rewolucję”. Było rzeczowo, konstruktywnie, przystępnie. Ekipa wizerunkowa już pewnie szykowała się do otworzenia szampana … W tydzień później pojawiają się dwuznaczne groźby obalenia rządu przy użyciu siły, a prezes wypada na ulice Warszawy z pianą u dzioba i szerzy apokaliptyczne wizje końca demokracji. Takiego go znamy i kochamy. Otwieram drugą paczkę chrupek.

W samym środku kryzysu, kiedy nie wiadomo, którą dziurę załatać najwcześniej, nagle okazuje się, że naczelnym problemem państwa polskiego jest walka o miejsce w multipleksie dla sekciarskiej platformy telewizyjnej. A właściciel tego medium, które już od początku z goebbelsowską gracją walczy o jednolitość umysłów swoich słuchaczy, ma czelność nazywać lemingami tych, którzy się z nim nie zgadzają.

To, co miało być wielkim zwycięstwem Jarosława Kaczyńskiego, jest w gruncie rzeczy jego ponownym strzałem w stopę. Chciał uzyskać większe poparcie – ale poprzez bratanie się z moherową masą stracił kolejne głosy umiarkowanych, prawicowych wyborców. Chciał walczyć o chwałę ojczyzny – ale jego reality-show znowu wysłało w świat sygnał, że niektóre polskie środowiska marzą o zrobieniu z Polski europejskiego Iranu.

Dlatego uważam marsz za pożyteczną i pożądaną inicjatywę. Co więcej, proponuję, aby następnym razem był on transmitowany nie tylko przez TV Trwam, ale też przez pozostałe stacje telewizyjne. W ten sposób widzowie – wyborcy – mogą w prosty i szybki sposób spisać listę osób, które dobrowolnie rezygnują z udziału w cywilizowanym życiu politycznym i społecznym.

Felieton opublikowany w miesięczniku Zwrot (10/2012).

The post Felieton 204: „Obudź się Polsko”, powiedział lunatyk first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2012/11/10/felieton-204-obudz-sie-polsko-powiedzial-lunatyk/feed/ 2
Felieton 193 – A marsz! /2011/11/10/felieton-193-%e2%80%93-a-marsz/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=felieton-193-%25e2%2580%2593-a-marsz /2011/11/10/felieton-193-%e2%80%93-a-marsz/#respond Thu, 10 Nov 2011 08:40:42 +0000 /?p=3668 15 października przez cały świat przetoczyć się miała fala rewolucji obywatelskich. Pomimo entuzjazmu panującego wśród wielu znajomych spałem tego dnia spokojnie – domyślałem się bowiem, co z tego będzie. I co było? Jak to śpiewa pewna dziewa – „nothing, nada, niente”. Chociaż od kilkunastu miesięcy wszyscy solidaryzują się tak solidarnie, że już bardziej zsolidaryzowani być […]

The post Felieton 193 – A marsz! first appeared on Darek Jedzok.

]]>
15 października przez cały świat przetoczyć się miała fala rewolucji obywatelskich. Pomimo entuzjazmu panującego wśród wielu znajomych spałem tego dnia spokojnie – domyślałem się bowiem, co z tego będzie.

I co było? Jak to śpiewa pewna dziewa – „nothing, nada, niente”. Chociaż od kilkunastu miesięcy wszyscy solidaryzują się tak solidarnie, że już bardziej zsolidaryzowani być nie mogą, wszystkie manifestacje i happeningi nie przynoszą żadnego skutku. Mogę to określić nawet bardziej okrutnie – są po prostu żałosnym zmarnowaniem niepowtarzalnej okazji, energii i zasobów ludzkich. To wszystko w sytuacji, kiedy świat aż prosi się o przewartościowanie kilku spraw.

15 października miał być dniem Marszu Oburzonych, jednak inicjatywa zwołana w sieciach społecznych skończyła się dokładnie tak, jak wszystkie inne zrywy typu „chodźmy na ulicę, zwołują zajefajny happening na Facebooku”. Ludzie przyszli i oburzyli się, po czym z lekkim zażenowaniem stwierdzili, że w sumie nie wiadomo, co zrobić dalej.   Duża część manifestacji jawiła się jako protest przeciwko cięciom budżetowym. Przeciwko oszczędnościom. W sytuacji kryzysu ekonomicznego. Ja piórkuję.

Oprócz tego żądania grupy walczące o nową Europę nie zaoferowały do dzisiaj żadnych konkretnych postulatów poza mglistymi nawoływaniami do „oddania władzy ludziom”.   I właśnie tutaj leży największy problem. Intuicja i serce kusi mnie, abym poparł takie działania – przecież ludzie powinni decydować o losie swoim, swojej rodziny i swojego państwa. Szybko jednak przybywa w sukurs Jedzok racjonalny.

A gdzie indywidualność? Gdzie ludzie tworzący koncepcje? Gdzie nieulękli wizjonerzy? Internetowa tłuszcza w jak najbardziej demokratyczny sposób dławi głosy ekspertów, a cięta, populistyczna riposta zyskuje głosy o wiele szybciej, niż najbardziej konkretna, specjalistyczna ocena. W środowisku internetowym nazywamy to (patrz Andrew Keen) „kultem amatora”. W pozostałych częściach popkultury – ostrzej – „kultem idioty”.

To samo społeczeństwo, które jest na tyle głupie, aby hołubić celebrytów i wierzyć w horoskopy, jest jednocześnie wystarczająco mądre, aby bezpośrednio decydować o gospodarce, środowisku naturalnym lub polityce energetycznej państwa? Przy okazji niedoszłego greckiego referendum ktoś mądrze zauważył – co by było, gdyby Churchill pozwolił Anglikom zadecydować, czy powinni się poddać w obliczu niemieckich nalotów?

Sytuacja jest o tyle bardziej poważna, że w sytuacji pogłębiającego się kryzysu mobilizują się ekstremistyczne ugrupowania wszelkiej maści. 11 listopada przez Warszawę przejdzie Marsz Niepodległości, wystawka polskich nacjonalistów zorganizowana przez Młodzież Wszechpolską oraz Obóz Narodowo-Radykalny.   Oba ugrupowania jak co roku położą bukiet pod pomnikiem Romana Dmowskiego, wielkiego polskiego polityka i jeszcze większego antysemity, syfilityka i gorącego fana Mussoliniego.

ONR od lat utrzymuje żywe kontakty z licznymi europejskimi subiektami nacjonalistycznymi i neonazistowskimi, jego członkowie w bardziej intymnych chwilach pozdrawiają się „rzymskim salutem”, deklaracja Obozu mówi bezpośrednio o „odrzuceniu demokracji jako reżimu wrogiego Cywilizacji Europejskiej”. Mamy więc tutaj ludzi, którzy – o ironio – wprost marzą o jednym nieulękłym wizjonerze, który zrobi porządek z demokracją, wolnością obywatelską oraz innymi przeżytkami tego zgniłego społeczeństwa.

Jedno jest pewne – Europa się budzi. Miejmy tylko nadzieję, że nasza bezczynność nie zmieni tej nowej rzeczywistości w kolejny koszmar.

The post Felieton 193 – A marsz! first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2011/11/10/felieton-193-%e2%80%93-a-marsz/feed/ 0