polonia - Darek Jedzok / blog & archiwum Sun, 24 May 2015 17:23:03 +0000 en-US hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.2.9 Felieton 251 – Zaolziacy-ćwierćpolacy /2015/05/24/felieton-251-zaolziacy-cwiercpolacy/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=felieton-251-zaolziacy-cwiercpolacy Sun, 24 May 2015 17:07:12 +0000 /?p=5035 W opublikowanym niedawno zbiorku reportaży “Hospicjum Zaolzie” autor naszkicował przedśmiertny portret naszej małej ojczyzny. Skoro już zaczęliśmy sklepywać trumienki dla naszej liczebności, historii i zwyczajów, możemy przy okazji sporządzić jeszcze jedną – dla języka.   Zaolziańskie organizacje od lat starają się dokonać cudu, próbując równoważyć oba elementy naszej tożsamości – regionalny i polski. Niestety często […]

The post Felieton 251 – Zaolziacy-ćwierćpolacy first appeared on Darek Jedzok.

]]>
W opublikowanym niedawno zbiorku reportaży “Hospicjum Zaolzie” autor naszkicował przedśmiertny portret naszej małej ojczyzny. Skoro już zaczęliśmy sklepywać trumienki dla naszej liczebności, historii i zwyczajów, możemy przy okazji sporządzić jeszcze jedną – dla języka.
 
Zaolziańskie organizacje od lat starają się dokonać cudu, próbując równoważyć oba elementy naszej tożsamości – regionalny i polski. Niestety często przypomina to bajkę o małpie, której wysypują się z naręcza kokosy, a gdy stara się je podnosić, wypadają kolejne.
 
W ostro spolaryzowanej dyskusji między lokalnymi i narodowymi patriotami staję raczej po stronie “tustelan”, jednak akurat w przypadku języka mój wybór Zofii padłby na polszczyznę. Gwara – umorusana i zapchlona, ale dziarska jak uliczny kundelek – ma się całkiem dobrze. Język polski przypomina za to pięknego niegdyś rasowego wyżła, który teraz już tylko czeka, aż pan zdejmie ze ściany strzelbę i wyprowadzi go na ostatnią przechadzkę do lasu.
 
Największym problem nie jest bynajmniej fakt, że Zaolziacy kompletnie stracili kontakt z żywym językiem polskim, ale to, że wcale tego nie dostrzegają. Jako tłumacz i dziennikarz mam dwa siedzenia w pierwszym rzędzie tego tragikomicznego widowiska.
 
W branży translatorskiej Zaolziacy uważani są za plagę – rynek nieustannie zalewają katastrofalnie nieudolni tłumacze ze świadectwami z zaolziańskich szkół średnich. Agencje tłumaczeń już dawno dostrzegły, że osobnicy, którzy śmiało wpisują w CV “język polski, język czeski – native speaker”, często w obu językach posługują się niezrozumiałym, tubylczym dialektem. Czasem prowadzi to do zabawnych sytuacji, czasem do mniej zabawnych pozwów sądowych.
 
Praca dziennikarza też potrafi być frustrująca. Już jakieś dziesięć lat temu kolega z gimnazjum dowalił mi komplementem: “Fajnie piszesz Darek, ale czymu tam je tela ciynżkich słów?”. Po krótkiej rozmowie okazało się, że tym skomplikowanym szyfrem były polskie wyrazy typu “niepoczytalny” lub “sojusz”.
 
Jakiś czas temu spotkałem z kolei znajomą, która wyznała, że po przeczytaniu nazwy artykułu “Krztusiec powraca” musiała zajrzeć do słownika, aby stwierdzić, kim lub czym jest ten Krztusiec (może zapomnianą gwiazdą estrady szykującą się do comebacku?). Miejscowi zawsze nazywali chorobę – z czeskiego – “czarnym kaszlem”. Po co redaktorzy wprowadzają zamęt i używają poprawnych pojęć?
 
Pamiętam, z jaką niechęcia niektórzy znajomi reagowali na to, że redakcja Głosu przyjęła pracowników “zza Olzy”. Myślę, że było to częściowo spowodowane właśnie faktem, że nagle w gazecie zaczęły się pojawiać teksty w dziwnym, obcym języku… polskim.
 
Ostatecznie czarę goryczy przelała tysięczna kropla z jednego prywatnego źródełka. Większość felietonów oddaję do wglądu któremuś z zaolziańskich znajomych. Konsultanci regularnie doradzają mi, abym usuwał wyrazy nowsze, ale powszechnie używane w polskich mediach. Pozornie ma to pewną logikę – po co utrudniać Zaolziakom lekturę? Po co wprowadzać aktualne tematy polityczne i społeczne? Do Warszawy daleko, a w Trzyńcu też ładnie.
 
W końcu rozbłysła zorza różana i doznałem oświecenia… Przecież w ten sposób nie tylko nie powstrzymuję, ale wręcz przyczyniam się do upadku języka polskiego na Zaolziu. Zrobiło mi się wstyd, że zamiast wyzwać czytelnika na pojedynek, miałbym organizować dla niego i dla siebie bieg przez płotki bez płotków, z czekoladowym medalem pocieszenia dla każdego uczestnika.
 
Mam nadzieję, że nie brzmi to protekcjonalnie, bo naprawdę nie o to mi chodzi. Traktujcie ten tekst jako wyrazy wsparcia dla ciężko chorego i bardzo proszę – wspomóżcie go swoim słowem. I mnie, i wam chyba zależy, aby pobył z nami jeszcze trochę.
 
Wracając do bajki o małpie – dopóki trzymamy jeszcze w łapkach kilka ostatnich kokosów, powinniśmy się starać. Może uda nam się oddalić dzień, w którym ostatecznie zapomnimy języka w naszych polskich gębach.
 

The post Felieton 251 – Zaolziacy-ćwierćpolacy first appeared on Darek Jedzok.

]]>
TOP 15 – najlepsze tegoroczne filmy o tematyce zaolziańskiej /2012/01/05/top-15-%e2%80%93-najlepsze-tegoroczne-filmy-o-tematyce-zaolzianskiej/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=top-15-%25e2%2580%2593-najlepsze-tegoroczne-filmy-o-tematyce-zaolzianskiej /2012/01/05/top-15-%e2%80%93-najlepsze-tegoroczne-filmy-o-tematyce-zaolzianskiej/#comments Thu, 05 Jan 2012 10:49:36 +0000 /?p=3801 Z równoległego wszechświata przedostała się do nas seria kultowych dzieł filmowych nakręconych na Zaolziu. Oto crème de la crème, zestawienie najlepszych.„Milczenie owiec” – film dokumentalny w tonacji czarno-białej. Dostojna ekranizacja tragicznych wydarzeń, do których doszło w trakcie miyszanio owiec w Koszarzyskach. „Szósty zmysł” – wybitny amerykański parapsycholog przyjeżdża nad Olzę, aby zbadać chłopca, który wszędzie […]

The post TOP 15 – najlepsze tegoroczne filmy o tematyce zaolziańskiej first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Z równoległego wszechświata przedostała się do nas seria kultowych dzieł filmowych nakręconych na Zaolziu. Oto crème de la crème, zestawienie najlepszych.„Milczenie owiec” – film dokumentalny w tonacji czarno-białej. Dostojna ekranizacja tragicznych wydarzeń, do których doszło w trakcie miyszanio owiec w Koszarzyskach.

„Szósty zmysł” – wybitny amerykański parapsycholog przyjeżdża nad Olzę, aby zbadać chłopca, który wszędzie widzi szkopyrtoków. Alternatywne tytuły: „Rzeka tajemnic”, „Więzień nienawiści”, „Obcy”.

„Stowarzyszenie umarłych poetów” – refleksja nad aktualną sytuacją zaolziańskiej literatury.

„To nie jest kraj dla starych ludzi” – seria wywiadów z mieszkańcami domu spokojnej starości w Oldrzychowicach. Smutny obraz reformy emerytalnej.

„Slumdog. Milioner z ulicy” – wybuchowa mieszanka akcji, pięknych pieniędzy i dużych kobiet w filmie przedstawiającym wydarzenia towarzyszące utracie hotelu Piast. Tytuły alternatywne : „Złap mnie, jeśli potrafisz”, „Za kilka dolarów więcej”.

„Epoka lodowcowa” – Alegoryczny obraz mroźnej krainy stosunków panujących między zaolziańskimi organizacjami. Tytuły alternatywne – „Wojna światów”, „Duma i uprzedzenie”.

„Park Jurajski” – kompilacja występów największych gwiazd zaolziańskich imprez. Tytuł alternatywny : „Mumia powraca”.

„Powrót do przeszłości” – prezentacja sumująca ostatnich 30 lat zaolziańskiej taktyki rozwojowej. Sequel do filmu „Cztery pogrzeby, jedno wesele”, ponurej prognozy demograficznej na najbliższe dwie dekady. Serię można kupić pod alternatywnymi nazwami : „Zmierzch”, „Czas Apokalipsy” lub „Chłopaki nie płaczą”.

„Tajemnica Brokeback Mountain 2. Filipka.” – Sequel kontrowersyjnego filmu o kowbojach. Dwóch górali, jeden szałas, jedna długa, zimowa noc.

 „Sin City” – Młody biznesmen stawia pierwsze, nieśmiałe kroki w handlu nielegalnym alkoholem w Czeskim Cieszynie. Tytuł alternatywny : „Willy Wonka i fabryka fernetu”.

 „Jeździec bez głowy” – horror w reżyserii Tima Burtona. W mrocznych lasach koło Jabłonkowa grasuje widmo jeźdźca na białym koniu. Grupa amerykańskich turystów znika bezpowrotnie, gdy pomylą zew ducha w kierpcach z zawołaniem Santa Clausa przynoszącego prezenty. Tytuł alternatywny:  „Wzgórza mają oczy”.

„Minority Report – Raport mniejszości” – oscarowy dramat, w którym Tom Cruise popełnia seppuku po przeczytaniu wyników spisu ludności.

„Podziemny krąg” – członkowie zespołu folklorystycznego Bystrzyca budują nową salę prób w piwnicy miejscowego domu PZKO.

„Gdzie jest Nemo” – Sequel do „Sześciu dni Kondora”. Poetycki film drogi opisujący epicką podróż mającą na celu odnalezienie nowego prezesa Kongresu Polaków. Tytuł alternatywny: „20.000 mil żeglugi po Olzie”.

 „Transformers” – 10 postaci, 10 niesamowitych historii. Błyskotliwe kariery zaolziańskich współpracowników Służb Bezpieczeństwa po 1989 roku.

(sylwestrowy Pop Art – Głos Ludu, 31.12.2011)

The post TOP 15 – najlepsze tegoroczne filmy o tematyce zaolziańskiej first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2012/01/05/top-15-%e2%80%93-najlepsze-tegoroczne-filmy-o-tematyce-zaolzianskiej/feed/ 1
Felieton 196 – … abyście zaludnili ziemię /2011/12/31/felieton-196-abyscie-zaludnili-ziemie/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=felieton-196-abyscie-zaludnili-ziemie /2011/12/31/felieton-196-abyscie-zaludnili-ziemie/#comments Sat, 31 Dec 2011 09:31:31 +0000 /?p=3797 Redakcja Głosu poprosiła mnie o coś bardziej pikantnego na zakończenie roku. A co mi tam – chcieli, to mają. Jedziemy po bandzie.   Znamy już niezbyt pocieszające wyniki spisu ludności w Czechach – polska mniejszość na Zaolziu topnieje. Pojawiają się już jednak pomysły i propozycje, jak temu zapobiec. Zdaniem niektórych powinniśmy szukać inspiracji u innych […]

The post Felieton 196 – … abyście zaludnili ziemię first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Redakcja Głosu poprosiła mnie o coś bardziej pikantnego na zakończenie roku. A co mi tam – chcieli, to mają. Jedziemy po bandzie.

 

Znamy już niezbyt pocieszające wyniki spisu ludności w Czechach – polska mniejszość na Zaolziu topnieje. Pojawiają się już jednak pomysły i propozycje, jak temu zapobiec. Zdaniem niektórych powinniśmy szukać inspiracji u innych mniejszości narodowych, czyli – rozmnażać się na potęgę.

 

Uważam, iż trzeba podejść do problemu koncepcyjnie i sprytnie podpatrzeć strategie naszych rywali. Od Arabów weźmy hasło „naszą bronią będą łona naszych kobiet”, od Romów liczebność. Od teraz nie może się mienić prawdziwym patriotą ten, którego czeladka liczy mniej niż kilkanaście sztuk.

 

Po drodze trzeba jednak rozwiązać kilka problemów. Niestety w naszej kulturze pozycja naczelnika jest dosyć słabo ugruntowana. Bezpłodny mąż nie może wysłać żony do wodza, aby ten pomógł poszerzyć rodzinę. Podejrzewam zresztą, że akurat taki czyn społeczny mógłby się spotkać ze znikomą aprobatą małżonek prezesów organizacji zaolziańskich. Skoro więc oni nie mogą wziąć interesu w swoje ręce, trzeba zdać się na pomoc sąsiedzką albo niechrześcijańskie, ale skuteczne in vitro. Cel uświęca środki.

 

Tajemnicą sukcesu populacyjnego imigrantów jest też to, że zaczynają z multiplikacją najwcześniej, jak to tylko możliwe. I tu pytam – do czego doprowadziło nas to przereklamowane dobre wychowanie? Jak to, że wiele nastolatek, fizycznie całkowicie dojrzałych do macierzyństwa, marnuje czas na szkołę?

 

Trzeba poszukać przyczyn tego prokreacyjnego zastoju. A mogą być dwie – albo nasza młodzież za dużo wie o antykoncepcji, albo za mało się puszcza. Druga opcja może być wynikiem konserwatywnego polskiego wychowania, pierwsza – zarazą szerzoną przez libertyńskich czeskich bezbożników. Na szczęście wiemy, jak z tym walczyć.

 

Z Polski możemy importować legendy o rakotwórczym wpływie prezerwatyw lub Coca Coli jako najbezpieczniejszym środku przeciwciążowym. Jeżeli jednak nasza latorośl jest już nieodwracalnie skażona wirusem oświaty seksualnej, nie pozostaje nic innego, niż uciec się do podstępu.

 

Przed wyprawieniem dziecka na imprezę trzeba ukradkiem sprawdzić jego torbę, a w razie odkrycia prezerwatyw poprzekłuwać je szpilką. Warto też dostarczyć dziecku fundusze na zakup napojów wyskokowych, które pomogą mu pozbyć się ewentualnych oporów. W przypadku zatwardziałych abstynentów nie pozostaje nic innego, jak wmusić na drogę termos z rozpuszczoną pigułką gwałtu. Oczywiście dotyczy to wyłącznie zamkniętych imprez zaolziańskich, nie chcemy sobie przecież zaśmiecać puli genetycznej innymi nacjami.

 

Tutaj zresztą nasze rzednące szeregi mogą być atutem. Wszak każdy hodowca wie, że kojarzenie wsobne to wyśmienity sposób na uzyskanie wybitnych osobników. Ulepszajmy nasz ród pod proporcem endogamii!

 

Oby moja skromna analiza pomogła uruchomić proces dużych zmian w naszej społeczności. Poczekajcie jeno, za kilka lat ten skrawek ziemi będzie dla nas za mały.

 

 

The post Felieton 196 – … abyście zaludnili ziemię first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2011/12/31/felieton-196-abyscie-zaludnili-ziemie/feed/ 5