RPA - Darek Jedzok / blog & archiwum Thu, 22 May 2014 10:56:26 +0000 en-US hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.2.9 Felieton 163 – Pochwała vuvuzeli /2010/07/03/felieton-163-%e2%80%93-pochwala-vuvuzeli/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=felieton-163-%25e2%2580%2593-pochwala-vuvuzeli /2010/07/03/felieton-163-%e2%80%93-pochwala-vuvuzeli/#respond Fri, 02 Jul 2010 23:00:04 +0000 /?p=2532 Nietrudno odgadnąć wyniki tegorocznych mistrzostw świata w piłce nożnej. Obojętne, kto znajdzie się na drugim miejscu – zwycięzcą mundialu będzie z pewnością kolorowy kawałek plastiku o długości 65 centymetrów, wydający potężne Bzzzz. Po zakończeniu zmagań każdy będzie pamiętał vuvuzelę – w odróżnieniu od faktycznej zwycięskiej drużyny. Afrykańska trąbka pojawia się w mediach, w milionach parodii, […]

The post Felieton 163 – Pochwała vuvuzeli first appeared on Darek Jedzok.

]]>

Nietrudno odgadnąć wyniki tegorocznych mistrzostw świata w piłce nożnej. Obojętne, kto znajdzie się na drugim miejscu – zwycięzcą mundialu będzie z pewnością kolorowy kawałek plastiku o długości 65 centymetrów, wydający potężne Bzzzz.

Po zakończeniu zmagań każdy będzie pamiętał vuvuzelę – w odróżnieniu od faktycznej zwycięskiej drużyny. Afrykańska trąbka pojawia się w mediach, w milionach parodii, doczekała się nawet swojego przycisku pod filmikami na Youtube. Oprócz całkiem zabawnych dowcipów odezwały się jednak także głosy oburzenia.

Dla niektórych samorosłych antropologów vuvuzela posłużyła do uwydatnienia różnic między wysublimowaną kulturą europejską a „afrykańcami”, którzy co najwyżej potrafią narobić bałaganu i hałasu. W sieci pojawiły się filmiki zestawiające vuvuzelowy ul z śpiewaniem hymnu, odtwarzaniem muzyki klasycznej na meczach piłki nożnej i szczerą, czystą radością fanów.

Czystą, jasne. O ileż bardziej ucywilizowane są nasze syreny, race świetlne i zasypywanie trawnika makulaturą. Nie uważam też – nie obrażając prawdziwych fanów piłki – że europejscy chuligani są kwiatem inteligencji i oznaką naszego zaawansowania cywilizacyjnego. Może z wyjątkiem tych, którzy puszczają sobie w słuchawkach „Cwał Walkirii” podczas nawalania się wzajemnie w czerepy.

Oczywiście każdy człowiek ma w sobie kawałek etnocentryka – poznali się na tym już pierwsi muzykolodzy, którzy chcieli edukować azjatyckich muzyków produkujących „nieharmonijny jazgot”. Okazało się jednak, że tamci reagowali z takim samym obrzydzeniem na twórczość mistrzów muzyki klasycznej, pośpiesznie zatykając uszy.

Wniosek jest prosty – wszyscy jesteśmy kukiełkami wystruganymi przez nasze zwyczaje, tradycje i konwenanse. Obecnie większa część badaczy uważa, że wyrwanie się z tej foremki jest całkowicie niemożliwe. Ponieważ dawno sczezła marnie także teoria liniowego, ewolucyjnego rozwoju kultur, możemy spokojnie zrezygnować z wywyższania się i wyśmiewania się z innych.

Nie ma lepszych lub gorszych tradycji – żywiołowy nowoorleański pogrzeb nie jest gorszy od naszej posępnej żałoby, nasze sztućce nie są lepsze od chińskich pałeczek, vuvuzela nie jest w żaden sposób gorsza od naszej syreny czy chóralnego śpiewu.

Porozumienie międzykulturowe wcale nie jest takie łatwe. Przykładów nie trzeba szukać daleko, pamiętam oburzenie czytelników z głębi Polski, kiedy opublikowałem w sieci felieton o śmigusowym „suszeniu” dziewczyn. Wszak to barbarzyńska przemoc wobec kobiet!

Spotkania z innymi kulturami mogą być zresztą całkiem zabawne. Rolling Stones podobno długo opowiadali znajomym, że na polskim lotnisku witano ich chlebem i … kokainą.

The post Felieton 163 – Pochwała vuvuzeli first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2010/07/03/felieton-163-%e2%80%93-pochwala-vuvuzeli/feed/ 0
Recenzja – Die Antwoord „$o$” (2010) /2010/04/07/recenzja-die-antwoord-%e2%80%9eo%e2%80%9d-2010/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=recenzja-die-antwoord-%25e2%2580%259eo%25e2%2580%259d-2010 /2010/04/07/recenzja-die-antwoord-%e2%80%9eo%e2%80%9d-2010/#comments Wed, 07 Apr 2010 00:00:33 +0000 /?p=2109 Przed wami najdziwniejsza recenzja muzyczna tego roku. Nie zamierzam was bowiem wcale namawiać do słuchania muzyki z przedstawianego albumu – a jednocześnie gorąco będę was zachęcał do zapoznania się z twórczością tego dziwacznego projektu. (update 2.0 : kolejny nowy teledysk!)   Die Antwoord uderzyli w Internet jak meteoryt, teledysk utworu Enter The Ninja szerzył się […]

The post Recenzja – Die Antwoord „$o$” (2010) first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Przed wami najdziwniejsza recenzja muzyczna tego roku. Nie zamierzam was bowiem wcale namawiać do słuchania muzyki z przedstawianego albumu – a jednocześnie gorąco będę was zachęcał do zapoznania się z twórczością tego dziwacznego projektu. (update 2.0 : kolejny nowy teledysk!)

 

Die Antwoord uderzyli w Internet jak meteoryt, teledysk utworu Enter The Ninja szerzył się niczym czarna zaraza na łamach dyskusji, blogów i chatów, z reguły uzupełniony o wprowadzenie w rodzaju „WTF???” albo „Ej, a TO już widziałeś?”. Zdezorientowani internauci nie wiedzieli, czy mają się śmiać, czy zniesmaczać, a może baunsować do bitu.

 

– Die moederfokken Antwoord

– What does it mean?

– The Answer

– The Answer to what?

– Whatever, man… Fuck.

 

Klip Enter The Ninja fascynuje totalnym galimatiasem wątków i stylów, w ciągu zaledwie 5 minut spotykamy MC – wytatuowanego wieśniaka o aparycji długoletniego konsumenta amfetaminy, wokalistkę – androgyniczną nimfetkę w mundurku szkolnym, otyłego DJ HI TEK-a oraz człowieczka chorego na progerię, wyniszczającą chorobę powodującą gwałtowne starzenie. Do tego powalony tekst, szczury biegające po planie i beat z jakiejś archaicznej maszyny perkusyjnej z lat 80tych.
 

 

 
Prawdziwa zabawa zaczyna się jednak dopiero wtedy, gdy zaczniemy szukać informacji na temat zespołu. Na Youtube znajdziemy nagrania wywiadów, w których nasi bohaterzy sprawiają wrażenie w gorszym wypadku – zaćpanych wariatów, w lepszym – smutnej próbki południowoafrykańskich nizin społecznych o dziwnym stylu ubierania i groteskowym akcencie (patrz krótki dokument Zef Side – poniżej).
 
Słowem – tak niesamowity i chory cyrk, że nikt nie byłby w stanie tego zinscenizować, to po prostu musi być prawdziwe.
 

 
Au contraire! Przeszedłem w stan zachwytu, kiedy okazało się, że cały projekt to misternie wykonana prowokacja artystyczna Watkina Tudora Jonesa, jednego z mózgów południowoafrykańskiego hiphopu. MC Ninja to jedno z kolejnych wcieleń muzyka, który być może nie jest najlepszym raperem, ale z pewnością posiada niezwykłą imaginację oraz zdolność inteligentnej prowokacji.
 
Wokalistka Yo-Landi – mokry sen pedofila – to w rzeczywistości wykształcone dziewczę, które ma już na koncie 3 wydane powieści.
 

 
Postać chora na progerię nie była żadnym przypadkowym stworkiem przyciągniętym z ulicy, chodzi bowiem o Leona Bothę, jednego z czołowych plastyków związanych z lokalnym środowiskiem hiphopowym. Jedyne, co prawdziwe w twórczości zespołu, to język africaans (lub też afrykanerski), czyli mieszanka holenderskiego, angielskiego, języków bantu i wielu innych wpływów.
 

 
Zaprawdę powiadam wam, już długo nie widziałem tak bezkompromisowej mistyfikacji, jednocześnie nowatorskiej i spójnej, dopracowanej do ostatniego, najmniejszego szczegółu. Projektu będącego zarówno jaskrawym odłamem muzyki popowej, jak i jej złośliwą parodią.
 

 

 
W związku z powyższym zachęcam do spotkania z dziwakami z Johannesburga. Rzadki amalgamat awangardowej sztuki, muzyki i humoru.
 
Warto spróbować : Enter The Ninja, Beat Boy, Rich Bitch

Web : www.dieantwoord.com
 
P.S.
 
Na zakończenie krótki wywiad potwierdzający fakt, że Die Antwoord dopracowali sztukę autostylizacji ad perfectum.
 

 

The post Recenzja – Die Antwoord „$o$” (2010) first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2010/04/07/recenzja-die-antwoord-%e2%80%9eo%e2%80%9d-2010/feed/ 11