imigracja - Darek Jedzok / blog & archiwum Sun, 03 Jan 2016 07:55:20 +0000 en-US hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.2.9 Felieton 257 – Święta z odzysku /2015/12/06/felieton-257-swieta-z-odzysku/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=felieton-257-swieta-z-odzysku Sun, 06 Dec 2015 17:04:26 +0000 /?p=5096 … czyli kontynuacja pięknej tradycji w myśl zasady “początek grudnia – Jedzok przylazł zepsuć Boże Narodzenie”.   Zaczęło się od wpisu kolegi, który oburzył się na organizatorów świątecznego jarmarku po tym, co wśród stoisk z grzańcem i piernikami znalazł budkę z falafelem i kebabem. Takie obce elementy nie pasują przecież do naszych tradycyjnych, białych świąt. […]

The post Felieton 257 – Święta z odzysku first appeared on Darek Jedzok.

]]>
… czyli kontynuacja pięknej tradycji w myśl zasady “początek grudnia – Jedzok przylazł zepsuć Boże Narodzenie”.
 
Zaczęło się od wpisu kolegi, który oburzył się na organizatorów świątecznego jarmarku po tym, co wśród stoisk z grzańcem i piernikami znalazł budkę z falafelem i kebabem. Takie obce elementy nie pasują przecież do naszych tradycyjnych, białych świąt. Bo Jezus był niebieskookim Aryjczykiem i w Betlejem wcinał barszcz z uszkami.
 
Zacznijmy od tego, że sam grzaniec jest kompilacją wschodnich składników – wino przyszło do nas z Mezopotamii, goździki z Indonezji, a cynamon z Chin. Piernik też pachnie dzięki przyprawom z Jedwabnego Szlaku – a to dopiero początek importowanych dobroci.
 
Gdyby nie Ameryka Południowa, nie mielibyśmy dzisiaj pomidorów, ziemniaków, fasoli, papryki ani kukurydzy. Z Azji mamy kury i bażanty, owce i kozy, od cudzoziemców nakradliśmy też większość znanych materiałów, włącznie z jedwabiem i papierem. W skrócie – gdyby nie przyswajanie wpływów obcych kultur, to do dzisiaj jemy bób w pokrzywowym sosie i podcieramy się łopianem.
 
To przenikanie kultur najlepiej widać właśnie na przykładzie Świąt. Obecny wizerunek Świętego Mikołaja ukształtowały reklamy Coca Coli w latach 30. XX wieku. Bożonarodzeniowa choinka to niemiecki zwyczaj, który przygarnęliśmy dopiero w wieku XIX. Cały ten sentymentalny, poważny nastrój też jest stosunkowo nowym zjawiskiem, które zaczęło się kształtować w okolicach XVII/XVII wieku – jeszcze w średniowieczu Święta były czasem biesiad i hucznej zabawy.
 
Sama data Bożego Narodzenia została celowo wybrana tak, by nowy zwyczaj wyparł pogańskie święta zimowego przesilenia. Kulminacyjnym momentem rzymskich Saturnaliów był Dzień Narodzin Słońca Niezwyciężonego, czyli 25 dzień grudnia. I tak dalej, aż do druidów okładających się jemiołą.
 
A więc na pohybel purystom. Są zwyczaje mniej lub bardziej uporczywe, ale nie ma czegoś takiego jak niezmienna tradycja. Były Dziady, są Zaduszki, będzie Halloween. I nie ma sensu się droczyć, bo tak naprawdę zmienia się tylko otoczka, dekoracje. Treść pozostaje ta sama – lubimy spędzać czas razem i zawsze będziemy szukać okazji, które nam to umożliwią. Z piernikiem czy bez.
 
 

The post Felieton 257 – Święta z odzysku first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Felieton 254 – Imigranci. Odi et amo. /2015/09/12/felieton-254-imigranci-odi-et-amo/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=felieton-254-imigranci-odi-et-amo Sat, 12 Sep 2015 16:50:29 +0000 /?p=5063 Panoszą się i mnożą jak króliki, włażą z butami w nasze życia i wpychają na siłę swoje radykalne poglądy. Nadszedł czas, kiedy muszę odłożyć na bok fałszywą poprawność polityczną i otwarcie przyznać – nie znoszę facebookowych dyskutantów.   Jeżeli fala uchodźców będzie tak potężna, jak obecna medialna histeria, to w Europie nie ostanie się kamień […]

The post Felieton 254 – Imigranci. Odi et amo. first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Panoszą się i mnożą jak króliki, włażą z butami w nasze życia i wpychają na siłę swoje radykalne poglądy. Nadszedł czas, kiedy muszę odłożyć na bok fałszywą poprawność polityczną i otwarcie przyznać – nie znoszę facebookowych dyskutantów.
 

Jeżeli fala uchodźców będzie tak potężna, jak obecna medialna histeria, to w Europie nie ostanie się kamień na kamieniu. Sytuacja, która chyba nie może już być bardziej skomplikowana i nieprzejrzysta, streszczana jest do jasnych überprawd, które nie wymagają weryfikacji i nie podlegają żadnej dyskusji.
 
Ja mam fotkę araba z karabinem. A ja mam zdjęcie utoniętego dziecka. Wszyscy uchodźcy są źli, naiwny pseudohumanisto. Wszyscy są dobrzy, ty ksenofobie. Wszystkich wpuścić. Wszystkich wyrzucić. Nie ma odcieni, nie ma wątpliwości. Codziennie rano obie strony wyruszają w tętencie klawiatur na własny internetowy dżihad – zabijcie wszystkich, Facebook rozpozna swoich.
 
W zgiełku okrzyków i propagandowych obrazków pochodzących to z jednej, to z drugiej strony, rzeczowa rozmowa stała się praktycznie niemożliwa. Poproś kogoś o odrobinę współczucia, a otrzymasz naklejkę lewaka. Zapytaj o kwestie bezpieczeństwa – jesteś faszystą. W zeszłym tygodniu udało mi się w ciągu jednej godziny oberwać obiema szufladkami. Moja nowa supermoc.
 
Nieliczne próby ogarnięcia tego mętliku i racjonalnego uporządkowania informacji odrzucane są przez obie strony jako przejaw cynizmu. W niuanse bawią się przecież tylko nudziarze i ostrożniccy, teraz liczą się emocje i prościutki przekaz.
 
Regularnie pojawia się więc jakiś nowy cymbał, który “mówi, jak jest”, tysiącami udostępnień rozkwitają “autentyczne relacje” oraz teksty “przedstawiające prawdziwy obraz”. Wszystko po to, by wkrótce zwiędnąć po serii korekt i demaskacji i zwolnić miejsce dla kolejnej entuzjastycznie witanej famy.
 
Szkoda, że nie mogę odłożyć całego tego bajzlu na półkę tematów, które z premedytacją olewam – tuż obok hasła “Izrael vs Palestyna”, “kapitalizm vs socjalizm” i “keczup vs majonez”. Wbrew bezwarunkowemu odruchowi przemądrzałego felietonisty nie mogę też zaoferować krótkiej i prostej analizy, ponieważ – wszyscy razem! – w tej sytuacji NIE MA krótkich i prostych wyjaśnień. Jeżeli ktoś wam takowe proponuje, to albo nie mówi prawdy, albo kłamie. Wybierajta.
 
Póki co wiem tylko trzy rzeczy. Po pierwsze – powinniśmy pomagać. Po drugie – powinniśmy robić to w przemyślany sposób. I po trzecie – dobrze by było, gdybyśmy się wzajemnie nie powyrzynali jeszcze zanim ustalimy komu i w jaki sposób podać pomocną dłoń.
 
Ilustracja: Procsilas Moscas na licencji CC BY 2.0
 

The post Felieton 254 – Imigranci. Odi et amo. first appeared on Darek Jedzok.

]]>