jedzok - Darek Jedzok / blog & archiwum Mon, 27 Oct 2014 08:36:33 +0000 en-US hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.2.9 Wyniki trzeciego konkursu. /2014/02/06/wyniki-trzeciego-konkursu/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=wyniki-trzeciego-konkursu Thu, 06 Feb 2014 08:11:26 +0000 /?p=4873 Z jednodniowym poślizgiem, ale jest – znamy zwycięzcę ostatniego konkursu.   Tym razem walczyliście o zbiór wywiadów pt. “Rozmowy o Śląsku Cieszyńskim“. Książka jest do nabycia w Czeskim Cieszynie w księgarni państwa Wirthów.   Egzemplarz publikacji otrzyma Boleslav Kristen. Gratulacje! Na honorowe punkty za ciekawe odpowiedzi zasługuje także “Chester” Przywara, Krysia Roik oraz Dawid “Immuto” Witoszek, […]

The post Wyniki trzeciego konkursu. first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Z jednodniowym poślizgiem, ale jest – znamy zwycięzcę ostatniego konkursu.
 
Tym razem walczyliście o zbiór wywiadów pt. “Rozmowy o Śląsku Cieszyńskim“. Książka jest do nabycia w Czeskim Cieszynie w księgarni państwa Wirthów.
 
Egzemplarz publikacji otrzyma Boleslav Kristen. Gratulacje! Na honorowe punkty za ciekawe odpowiedzi zasługuje także “Chester” Przywara, Krysia Roik oraz Dawid “Immuto” Witoszek, który podał nawet współrzędne GPS.
 
I tyle, trud skończon. Dziękuję Wam wszystkim za udział w konkursach i zainteresowanie lokalnymi sprawami. To był dobry rok dla zaolziańskiej książki.
 

The post Wyniki trzeciego konkursu. first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Zaolzie w książce. Konkurs trzeci. /2014/02/01/zaolzie-w-ksiazce-konkurs-trzeci/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=zaolzie-w-ksiazce-konkurs-trzeci Sat, 01 Feb 2014 15:33:14 +0000 /?p=4858 Ostatnie starcie! Do niedzieli możecie zagrać o publikację pt. “Rozmowy o Śląsku Cieszyńskim”.   Książka pod redakcją Andrzeja Drobika przedstawia intrygujący zestaw wywiadów z regionalnymi działaczami, artystami, animatorami i politykami. O miejscowych uciechach i bolączkach opowiada na przykład czeski bard Jaromír Nohavica, polityk Krystian Legierski, poetka Renata Putzlacher, dyrektor Śląskiego Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie Ewa […]

The post Zaolzie w książce. Konkurs trzeci. first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Ostatnie starcie! Do niedzieli możecie zagrać o publikację pt. “Rozmowy o Śląsku Cieszyńskim”.
 
Książka pod redakcją Andrzeja Drobika przedstawia intrygujący zestaw wywiadów z regionalnymi działaczami, artystami, animatorami i politykami. O miejscowych uciechach i bolączkach opowiada na przykład czeski bard Jaromír Nohavica, polityk Krystian Legierski, poetka Renata Putzlacher, dyrektor Śląskiego Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie Ewa Gołębiowska, reżyser Bogusław Słupczyński. Jak pewnie podejrzewacie, i ja się wepchnąłem.
 
Tym razem pytanie konkursowe będzie proste i osobiste:
 
Jakie jest Twoje ulubione miejsce na Śląsku Cieszyńskim? 
 
Nie musicie uzasadniać swojego wyboru (chociaż nie ukrywam, że bardzo chętnie je przeczytam). Odpowiedzi możecie wysyłać na maila, Facebooka lub Twittera. W sobotę w nocy kończymy zabawę, w niedzielę ogłoszę zwycięzcę.
 
Korzystając z okazji chciałbym dokonać małego sprostowania. Otóż przy cieszyńskim Café Muzeum zawisły fragmenty wywiadów i okazało się, że cytat mojej wypowiedzi został trochę niezręcznie okrojony i wzbogacony o potworka stylistycznego.
 
muzeum
 
Oto więc cały akapit o zaolziańskich społecznikach tak, jak ukazał się w książce.
 
“Wielu działaczy czuje się po prostu Polakami, w ogóle nie mówią o żadnej lokalności. Jednocześnie zdarza się, że nie potrafią mówić czysto po polsku, mają problemy z komunikacją. Jeśli spytasz ich o wizję ojczyzny, to szybko stwierdzisz, że żyją w swoistej romantyczno-pozytywistycznej iluzji. Brakuje im kontaktu z żywą polską kulturą, cały czas są zamknięci w świecie Mickiewicza, Konopnickiej, ewentualnie Szymborskiej. To się teraz zaczyna zmieniać, bo w szkołach pojawiają się nowi nauczyciele, bardziej zorientowani w aktualnych trendach. Jednak najstarsi działacze nadal żyją mocno przedawnionym obrazem macierzy. Polski, której już dawno nie ma. Jest to równocześnie piękne i smutne.”
 

The post Zaolzie w książce. Konkurs trzeci. first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Felieton 158 – Frustracja zamiast żałoby /2010/04/24/felieton-158-%e2%80%93-tragiczna-zaloba/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=felieton-158-%25e2%2580%2593-tragiczna-zaloba /2010/04/24/felieton-158-%e2%80%93-tragiczna-zaloba/#comments Fri, 23 Apr 2010 23:00:07 +0000 /?p=2288 W ciągu ubiegłych dwóch tygodni słowa „żałoba” i „tragedia” sprały się do tego stopnia, że całkowicie przestały oddawać rzeczywisty, a przede wszystkim osobisty wymiar katastrofy w Smoleńsku. W ostatnich dniach coraz częściej pojawia się dosyć smutne pytanie – czy śmierć prawie setki przedstawicieli polskiej elity była całkowicie daremna? Nie mówię bynajmniej o żadnym „celu” ani […]

The post Felieton 158 – Frustracja zamiast żałoby first appeared on Darek Jedzok.

]]>
W ciągu ubiegłych dwóch tygodni słowa „żałoba” i „tragedia” sprały się do tego stopnia, że całkowicie przestały oddawać rzeczywisty, a przede wszystkim osobisty wymiar katastrofy w Smoleńsku. W ostatnich dniach coraz częściej pojawia się dosyć smutne pytanie – czy śmierć prawie setki przedstawicieli polskiej elity była całkowicie daremna?

Nie mówię bynajmniej o żadnym „celu” ani „sensie” wypadku w Smoleńsku. Przeciwnie, jego największy tragizm polega właśnie na tym, że – jak każdy wypadek – wydarzenie to pozbawione jest jakiegokolwiek sensu.

Nie ma w tym więc – jak słyszałem z różnych stron – kosmicznego planu, woli boskiej ani złej karmy. Katastrofa nie jest też karą za wieloletnie ośmieszanie prezydenta, jak starali się insynuować niektórzy politycy PiS-u. O zamach nie podejrzewam również premiera, pomimo licznych głosów doszukujących się tutaj spisku w myśl hasła „ktoś nie spadł, aby spaść mógł ktoś.”

Dla mnie „tragiczne” jest właśnie to, że w końcu może się okazać, iż śmierć tylu ważnych ludzi niczego nie zmieni. „Tragiczna” jest nie tylko katastrofa samolotu, ale także to, do czego doprowadziła i co odkryła.

Po pierwsze, zdemaskowała ona nieudolność polskich mediów, które dały się unieść fali rozpaczy, rezygnując z rzeczowości i profesjonalizmu. Dziennikarze żywo przypominali linoskoczków z zawrotami głowy albo chirurgów mdlejących na widok krwi. Nawet największe dzienniki sięgały po nagłówki rodem z brukowców, stacje telewizyjne poniżały namacalną, autentyczną rozpacz do poziomu łzawego melodramatu. Zamiast katartycznej żałoby przeżyliśmy tygodniową frustrację.

Po drugie, szczery smutek szybko obrósł w dodatkową warstwę płytkich gestów, miliony wirtualnych świeczek i teatralnych okrzyków. Co więcej, powstał szablon „poprawnej żałoby”, skreślający jakiekolwiek nie-stadne,  prywatne przeżywanie szokujących wydarzeń.

Odsłonięte zostało oblicze XIX-wiecznego patriotyzmu, wyrażanego przez klęczenie i bicie czołem w marmurową posadzkę – patriotyzmu nieszczęśliwie skostniałego, nieżywego. Zawiązanego nie wokół budującej, kojącej jedności, ale wokół wspólnoty Polaków-ofiar okrutnego losu, entuzjastycznych wyznawców kultu hekatomby. Najlepszym symbolem tej narodowej specyfiki było zresztą pochowanie pary prezydenckiej w stęchłym, wawelskim mauzoleum.

Lech Kaczyński nie był „moim” prezydentem. Nie wiem, na jakie wyżyny obłudy musiałbym się wznieść, aby twierdzić coś innego. Jednak nawet gdyby był „mój”, to jego tragiczna śmierć nie stanowiłaby dla mnie ukoronowania żadnej misji. Nie była męczeństwem, ofiarą ani aktem bohaterstwa, nie ma metafizycznego, magicznego znaczenia. Jest po prostu fatalnym, a nade wszystko – gorzko ironicznym zbiegiem okoliczności.

Czy rzeczywiście musi to jednak oznaczać, że wszyscy ci ludzie zginęli nadaremnie? Być może dopiero my możemy nadać sens temu całkowicie bezsensownemu wydarzeniu? Jak? Może poprzez ponowne rozdrapanie i uleczenie narodowych bolączek? Może poprzez krytyczne rozpatrzenie stereotypów i autostereotypów, skruszenie starych klisz? Może poprzez zwykłą, otwartą dyskusję?

Może mimo wszystko jestem niepoprawnym optymistą?

The post Felieton 158 – Frustracja zamiast żałoby first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2010/04/24/felieton-158-%e2%80%93-tragiczna-zaloba/feed/ 3
Felieton 157 – Bydło /2010/04/10/felieton-157-%e2%80%93-bydlo/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=felieton-157-%25e2%2580%2593-bydlo /2010/04/10/felieton-157-%e2%80%93-bydlo/#respond Fri, 09 Apr 2010 23:00:04 +0000 /?p=2159 Pierwotnie miałem pisać o polskiej służbie zdrowia, jednak po rozmowie z kilkoma osobami stwierdziłem, że trudno mi zmieścić w jednym felietonie wszystkie najbardziej horrorowe historyjki. Zaczęło mnie za to nurtować inne zagadnienie – dlaczego ludzie żyjący w demokratycznym państwie godzą się na takie traktowanie? Nie chodzi tylko o służbę zdrowia. W na pozór wolnym państwie […]

The post Felieton 157 – Bydło first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Pierwotnie miałem pisać o polskiej służbie zdrowia, jednak po rozmowie z kilkoma osobami stwierdziłem, że trudno mi zmieścić w jednym felietonie wszystkie najbardziej horrorowe historyjki. Zaczęło mnie za to nurtować inne zagadnienie – dlaczego ludzie żyjący w demokratycznym państwie godzą się na takie traktowanie?

Nie chodzi tylko o służbę zdrowia. W na pozór wolnym państwie działają molochy, które całkowicie bezkarnie dyktują warunki, które dowolnie modyfikują w zależności od potrzeb. A co.

Czesi mają swój koncern energetyczny CEZ, który nieustannie podnosi ceny prądu, a jednocześnie bezczelnie chwali się jednym z najwyższych zysków w branży na skalę europejską. Polacy z kolei bawią się przy muzyce duetu PKP i Telekomunikacji Polskiej.

Spółki te inwestują niesamowite pieniądze w kampanie reklamowe okraszone twarzami znanych aktorów, co miesiąc pojawiają się nowe „promocje”. Jakość usług i obsługi klienta utrzymuje się przy tym na poziomie późnego PRL-u, a sprytnie przygotowane zasłony dymne uniemożliwiają orientację w ciągle zmieniającym się systemie nibyzniżek i pseudopromocji, maskujących zawyżone ceny. Jednym słowem – firmy traktują klientów jak bydło w myśl zasady, że trzoda chlewna po czasie przyzwyczai się nawet do najgorszych warunków hodowli.

Bardzo popularnym rozwiązaniem jest w tej sytuacji ucieczka za granicę, za morze lub za ocean – i rozumiem to w jednostkowych przypadkach. Koleżanka wyprowadziła się z Polski, ponieważ ma dziecko chore na cukrzycę i nie mogła znieść widoku lokalnego szpitala, w którym łóżka z pacjentami stały na korytarzu, a zupę roznoszono w wiadrze (!). Dlaczego jednak uciekają z kraju młodzi, wykształceni ludzie, którzy zamiast wpływania na sytuację wolą pracować przy zmywakach?

Wracając do służby zdrowia – w ubiegłym roku NFZ wstrzymał, praktycznie z dnia na dzień, refundowanie eksperymentalnych technik leczenia raka. Dotkniętych zostało – bagatela – kilkadziesiąt procent wszystkich pacjentów, którzy nagle nie wiedzieli, kiedy (i czy w ogóle) wznowią leczenie. Jeszcze w styczniu pewna lekarka została wyrzucona z pracy, ponieważ nadal przepisywała chorym leki. Sytuacja wywołała protest chorych oraz ich rodzin, nowy system został więc po jakimś czasie po cichu wycofany.

Czy można takie zakończenie nazwać happy endem? Oczywiście – jeżeli uszczęśliwia was fakt, że bronimy się przynajmniej wtedy, gdy nasze życie jest bezpośrednio zagrożone.

Gdzieś w drodze od porewolucyjnej euforii do hipermarketowego hedonizmu zgubiliśmy jakąkolwiek motywację do walki o swoje. Marzyliśmy o pastwisku. Dzisiaj cieszymy się z tego, że siedzimy wprawdzie w zasyfionej oborze, ale przynajmniej nas nie biją. Muu.

The post Felieton 157 – Bydło first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2010/04/10/felieton-157-%e2%80%93-bydlo/feed/ 0
Cieszyńskie bibliofilenie /2010/02/18/cieszynskie-bibliofilenie/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=cieszynskie-bibliofilenie /2010/02/18/cieszynskie-bibliofilenie/#comments Thu, 18 Feb 2010 00:33:55 +0000 /?p=1818 Burżujstwo i szpan! Luksusowa Nohavica i luksusowe Kočko! Luksusowy Putzlacher i aż dwie luksusowe Sikory! Luksusowy Lipus i Trojak! I Szpyrc! I Liberda! No i w końcu – niesmacznie luksusowy Jedzok tyż. Już za kilka tygodni światło dzienne ujrzy niecodzienny projekt – bibliofilskie zbiorowe wydanie tekstów i grafik autorów związanych z Cieszynem. Książka wydana na […]

The post Cieszyńskie bibliofilenie first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Burżujstwo i szpan!

Luksusowa Nohavica i luksusowe Kočko! Luksusowy Putzlacher i aż dwie luksusowe Sikory! Luksusowy Lipus i Trojak! I Szpyrc! I Liberda! No i w końcu – niesmacznie luksusowy Jedzok tyż.

Już za kilka tygodni światło dzienne ujrzy niecodzienny projekt – bibliofilskie zbiorowe wydanie tekstów i grafik autorów związanych z Cieszynem. Książka wydana na papierze ręcznie czerpanym ucieszy oko, palucha i nos.

Ciekawskich zapraszam do obejrzenia pierwszych zdjęć powstającej publikacji, zamożni amatorzy wysmakowanych wydawnictw mogą składać zamówienia na stronie internetowej wytwórni papieru w Velkých Losinách.

Grafika :

Edgar Baran, Józef Drong, Barbara Kowalczyk, Zbigniew Kubeczka, Bronislaw Liberda, Jiřího Neuwirt, Eduard Ovčáček, Ladislav Szpyrc, Ivana Štenclová oraz Stanislav Waszek.

Teksty :

Pavel Gan, Theofil Halama, Alena Hasáková, Darek Jedzok, Tomáš Kočko, Jan Kukuczka, Radovan Lipus, Jaromír Nohavica, Lucyna Przeczek – Waszkowa, Renata Putzlacher – Buchtová, Jacek Sikora, Wladyslaw Sikora, Bogdan Trojak oraz Zuzana Voznicová

The post Cieszyńskie bibliofilenie first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2010/02/18/cieszynskie-bibliofilenie/feed/ 7
Kac /2009/11/21/kac/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=kac /2009/11/21/kac/#comments Fri, 20 Nov 2009 23:00:32 +0000 /?p=857 W tym tygodniu Czesi obchodzili dwudziestolecie tzw. Rewolucji Aksamitnej. O dziwo nie skończyło się na entuzjastycznym „u-cha-cha” na placu świętego Wacława - rocznica otworzyła piekącą ranę refleksji nad aktualną kondycją naszej młodej demokracji. Jak się czujemy po wycięciu czerwonego guza? Czy operacja się udała? Czy nie ma przerzutów?

The post Kac first appeared on Darek Jedzok.

]]>
hangover-polar-bearW tym tygodniu Czesi obchodzili dwudziestolecie tzw. Rewolucji Aksamitnej. O dziwo nie skończyło się na entuzjastycznym „u-cha-cha” na placu świętego Wacława – rocznica otworzyła piekącą ranę refleksji nad aktualną kondycją naszej młodej demokracji. Jak się czujemy po wycięciu czerwonego guza? Czy operacja się udała? Czy nie ma przerzutów?

Na pierwszy rzut oka wszystko wskazuje na to, że jesteśmy na najlepszej drodze do tego, aby stać się kolejną nauczką dla historii, praktyczną realizacją założeń, jakie Erich Fromm przedstawił w swojej książce „Ucieczka od wolności”. Ludzie wyrwani z socjalistycznego ciepełka prostych, dwubiegunowych decyzji „wolno/nie wolno” nagle z przerażeniem stanęli w obliczu straszliwych „ale”, przerażających „jeżeli” i potwornych „gdyby”. Uginają się pod ciężarem konsekwencji, jakie ponoszą za własne działania i pomysły.

Gdy pod koniec lat 80tych tłumy wylegały na ulice, by zaśpiewać chórem pieśni brodatych bardów, wielu chciało uwierzyć w to, że tak już będzie na zawsze. Mądry lud po powrocie z fabryki usiądzie przy kominku, by poczytać dzieciom „Rozmyślania” Marka Aureliusza … A tu „Idol” i silikonowe wokalistki, teletubisie i pokemony, tańce z gwiazdami i dzieci emo.

Wolność słowa jest mylona z chamstwem, inicjatywy społeczne są wyśmiewane, na prawa obywatelskie powołują się najczęściej ci, którzy w pierwszym rzędzie dążą do ich stłamszenia. Z lewej duchy komunistów, z prawej brązowe koszule, od frontu i za plecami zwykła, ludzka złośliwość.

Może jednak znajdziemy jakieś plusy? Może stwierdzimy w końcu, że właśnie w chaosie ideologii, wpływów i znaczeń najłatwiej można znaleźć swoje miejsce, wprowadzić swój prywatny porządek? Tutaj właśnie kryje się dyskretny urok tego paskudnego kaca po sfermentowanych ideałach. Niech tylko głowa pękająca od upicia demokracją broń boże nie prowadzi nas do stwierdzenia „nigdy już nie będę pił”.

The post Kac first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2009/11/21/kac/feed/ 3
Upírův nářek /2009/11/11/upiruv-narek/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=upiruv-narek /2009/11/11/upiruv-narek/#respond Wed, 11 Nov 2009 13:32:24 +0000 /?p=732 Když se k tobě plížím tmou nesviť po mně baterkou máš v ní totiž halogen a tím když jsem oslněn rozpadám se na kousíčky víš to – přesto svítíš vždycky ty snad nechceš býti mou!

The post Upírův nářek first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Když se k tobě plížím tmou
nesviť po mně baterkou
máš v ní totiž halogen
a tím když jsem oslněn
rozpadám se na kousíčky
víš to – přesto svítíš vždycky
ty snad nechceš býti mou!

The post Upírův nářek first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2009/11/11/upiruv-narek/feed/ 0
19/06/2003 /2009/11/10/19062003/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=19062003 /2009/11/10/19062003/#respond Tue, 10 Nov 2009 11:34:29 +0000 /?p=696 Nedostanete se ke mně přes kůži stěn zavřu před váma oči oken zatarasím ústa dveří Jen zkuste protnout hrdlo vodovodního potrubí Schoulený pod příkrovem do bronzova opálené omítky broukám si melodie buřičských pochodů Slané kapky na rtech se pění jako mořské vlny chabá napodobenina vzdoru Snad se to jednou podaří Zamknu se a zahodím klíč […]

The post 19/06/2003 first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Nedostanete se ke mně

přes kůži stěn

zavřu před váma oči oken

zatarasím ústa dveří

Jen zkuste protnout

hrdlo vodovodního potrubí

Schoulený pod příkrovem

do bronzova opálené omítky

broukám si

melodie buřičských pochodů

Slané kapky na rtech se pění

jako mořské vlny

chabá napodobenina vzdoru

Snad se to jednou podaří

Zamknu se a zahodím klíč

Udusím se hedvábným roubíkem

touhy po tichu

klidu

bezbřehé prázdnotě

Noc je jen smutnou sestrou dne

The post 19/06/2003 first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2009/11/10/19062003/feed/ 0
09/12/2003 (Gdy tłoczy mnie mrok chwili) /2009/11/09/09122003-gdy-tloczy-mnie-mrok-chwili/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=09122003-gdy-tloczy-mnie-mrok-chwili /2009/11/09/09122003-gdy-tloczy-mnie-mrok-chwili/#respond Mon, 09 Nov 2009 11:10:22 +0000 /?p=694 Gdy tłoczy mnie mrok chwili i oddech tłamsi nuda Gdy nie chce mi się nawet przedzierać przez jej uda Gdy myśl ucieka w nicość i trzewia trawią próźnię Gdy mózg ulega ciału i płaszczy się usłużnie I nie ma tu i teraz I nie ma tam i potem Rozkosze zapadają w horyzont niskim lotem Gdy […]

The post 09/12/2003 (Gdy tłoczy mnie mrok chwili) first appeared on Darek Jedzok.

]]>
Gdy tłoczy mnie mrok chwili

i oddech tłamsi nuda

Gdy nie chce mi się nawet

przedzierać przez jej uda

Gdy myśl ucieka w nicość

i trzewia trawią próźnię

Gdy mózg ulega ciału

i płaszczy się usłużnie

I nie ma tu i teraz

I nie ma tam i potem

Rozkosze zapadają

w horyzont niskim lotem

Gdy dni topnieją w szarość

i noc tak samo szara

Wciąż szepcze na pół martwa

dziwaczna do mnie wiara

że znajdę coś takiego

co chroni przed rozbiciem

tę bańkę przez niektórych

tak wzniośle zwaną życiem

The post 09/12/2003 (Gdy tłoczy mnie mrok chwili) first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2009/11/09/09122003-gdy-tloczy-mnie-mrok-chwili/feed/ 0
Wróć, żyżało! /2009/11/07/wroc-zyzalo/?utm_source=rss&utm_medium=rss&%23038;utm_campaign=wroc-zyzalo /2009/11/07/wroc-zyzalo/#respond Fri, 06 Nov 2009 23:00:36 +0000 /?p=620 Australijska fauna i flora zawsze miały pecha – rozleniwione miejscowe żyjątka, nie przyzwyczajone do twardej konkurencji na rynku ewolucji, odpierają już od trzystu lat kolejne inwazje obcych gatunków. Spustoszenie siały już tam króliki, lisy, opuncje i karpie … spróbujcie zawieźć na Antypody leniwca a zobaczycie, jakie lanie spuści misiom koala. Może i wydaje się nam […]

The post Wróć, żyżało! first appeared on Darek Jedzok.

]]>
i_kangarooAustralijska fauna i flora zawsze miały pecha – rozleniwione miejscowe żyjątka, nie przyzwyczajone do twardej konkurencji na rynku ewolucji, odpierają już od trzystu lat kolejne inwazje obcych gatunków. Spustoszenie siały już tam króliki, lisy, opuncje i karpie … spróbujcie zawieźć na Antypody leniwca a zobaczycie, jakie lanie spuści misiom koala. Może i wydaje się nam to zabawne, jednak tylko do czasu, aż uświadomimy sobie, że i my stoimy przed podobną perspektywą.Otóż w Alpach żyje już kilka kolonii kangurów, w niemieckich lasach rozrabiają szopy pracze, francuskie żaby są pożerane przez olbrzymie południowoamerykańskie ropuchy, w polskich i czeskich lasach bez problemu przeżywały pumy. Niedawno koledze latała koło domu papuga, a gdy chciałem sprawdzić w atlasach, jakie ma szanse na przeżycie zimy (mówię oczywiście o papudze), to okazało się, że całkiem duże stada latają już od dłuższego czasu w Anglii i Holandii, a zasięg populacji stopniowo przesuwa się w głąb kontynentu.

Anglicy narzekają, że ich tradycyjne dżdżownice wypiera dżdżownica kontynentalna, nasze rude wiewióry spycha mafia wiewiór czarnych, kilka tygodni temu na mój balkon naleciała eskadra azjatyckich biedronek i pomimo próśb i gróźb odmówiła opuszczenia pozycji, co rano tworząc złośliwie na zimnych kafelkach chrupiący dywanik martwych ciałek.

Nie wiem jak was, ale mnie nawet cieszy ta wizja spotkań z egzotycznymi gośćmi. Wyobraźcie sobie, ile można będzie zaoszczędzić na kosztach podróży zagranicznych – w myśl zasady „nie przyszła góra do Mahometa…”. Pomijam oczywiście możliwości poznawania nowych, fascynujących chorób zakaźnych czy jadowitych pająków i skorpionów coraz częściej podchodzących pod nasze progi z południa. Duże perspektywy dostrzegam w odciążeniu polityki lokalnej i krajowej poprzez zaangażowanie w procesach decyzyjnych stada ćwiczonych makaków, urząd skarbowy może zacząć korzystać z usług amazońskich pijawek a zakład ubezpieczeń społecznych z afrykańskich sępów i marabutów.

Na razie trzeba jeszcze trochę poczekać. Wierzę jednak, iż nadejdzie taki dzień, kiedy wyruszę na przechadzkę pod Wieżę Piastowską w towarzystwie wiernego kangura, który poniesie w kieszonce portfel i paczkę papierosów swego pana.

The post Wróć, żyżało! first appeared on Darek Jedzok.

]]>
/2009/11/07/wroc-zyzalo/feed/ 0