Zmarł Václav Havel. Polska w żałobie, Czesi się cieszą.

Być może dla wielu Polaków będzie to zaskoczeniem, ale Havel nie był w Czechach powszechnie szanowany i lubiany. Oto ciemna strona Internetu.

Ostatnio ktoś wysnuł tezę, że Czesi nie potrafią przeżywać żałoby, podczas gdy Polacy chcą być mistrzami w tej dyscyplinie. I chyba coś w tym będzie.

Polskie serwery od razu przeszły do czarno-białej tonacji, opublikowały artykuły biograficzne o Havlu i wspomnienia jego przyjaciół. Czesi (z wyjątkiem serwera iHned.cz) przez kilka godzin ograniczali się do suchych informacji prasowych, a pod nimi – typowa wiocha i plucie jadu. Na razie dyskusje są zamykane – jedna po drugiej.

Po kilku rozgoryczonych reakcjach moich znajomych czuję potrzebę wyjaśnienia mojej motywacji do opublikowania tego posta. Nie, bynajmniej nie chciałem obrazić Havla ani Czechów. Chodziło mi przede wszystkim o dostarczenie przeciwwagi do artykułów zamieszczanych w polskich mediach, opisujących Havla jako polityka powszechnie cenionego i kochanego.

Tymczasem – jak to dzisiaj trafnie napisał w swoim tekście Mariusz Szczygieł – Havel pełnił ostatnio funkcję chłopca do bicia. Był człowiekiem wyszydzanym przez swoich byłych przeciwników politycznych i bagatelizowanym przez obecnych polityków. Ośmieszanym zarówno przez komunistów, jak i przedstawicieli skrajnej prawicy. Niech poniższa lista internetowych wypocin będzie szokującą, ale dobitną ilustracją. Niech odkryje smutny paradoks, że Havel walczył o wolność słowa także dla takich ludzi.

Sam Havel wiele razy kreślił ostrą granicę między Czechami a “czechaczkami”.

Oto reakcje internetowych czechaczków:

*

Nie będę ronił łez. Także i on sprowadził na nasz kraj tę katastrofę. Szkoda, że obowiązkowa żałoba trafi akurat na święta.

*

Mnie tam bardziej wkurza, że przegrywamy z Ruskimi.

*

szczere kondolencje!!!!Ale jaki pogrzeb państwowy???Przecież pan dysydent wszystko tutaj pokiełbasił … No, teraz to najlepiej się będzie powodzić Daszeńce :-)))!!!!

*

A to już odwalił kitę, prawdo-miłośnik! Ja tam żałoby trzymał nie będę.

*

Już nie polecą żadne jego humanitarne bombowce, aby zabijać ludzi. Dobrze mu tak!

*

No to się Dasza w końcu doczekała.

*

Woda już się zagotowała :))) (czeskie przysłowie – na każdą świnię gotuje się woda)

*

Tragikomiczna figurka naszej historii.

*

W końcu! Kolaborant, którego zazdrości nam cały świat, ma to już za sobą! Będzie impreza!

*

Wigilia za pasem, a Dzieciątko już rozdaje prezenty.

*

Zmarł pijak, kłamca, złodziej i morderca, a głupi Czesi mają płakać …

*

Już się smaży w piekle, bo wielu innym ludziom zgotował je na ziemi.

*

Możecie mnie skasować, ale dla mnie to świetna wiadomość.

*

Pewnego dnia historia oceni go jako bezkonkurencyjnie największego zdrajcę naszego narodu.

*

I teraz będzie żałoba – jak za Stalina, Gottwalda, Zapotockiego …

*

O zmarłych tylko dobrze, ale już żadnego kolejnego Havla.

*

A więc zdrajcy narodu też są śmiertelni? No, no …

*

Wacuś był kontrowersyjną osobą. Trudno stwierdzić, czy był naprawdę tak naiwny, czy za tą swoją postawą starał się ukryć swoje prawdziwe zamiary.

*

Zmarł człowiek, któremu ufało wiele ludzi, a on ich zdradził.

*

W końcu jakaś pozytywna wiadomość.

*

Pajac i symbol skrzywionej demokracji, który był jednocześnie śmieszny i do płaczu. Niemniej jako chrześcijanin mówię R.I.P.

*

 

Więcej!

Podaj dalej