Portrety reżyserów – Steven Spielberg

Skoro mówimy o największych reżyserach, to trudno nie wspomnieć o tym ojcu komercyjnego, tzw. „popcornowego” kina. Nawet najwięksi wrodzy jego twórczości nie mogą sobie pozwolić na bagatelizowanie wpływu Stevena Spielberga na dziesiątki znanych reżyserów.

Kariera Spielberga to typowy okaz spełnionego amerykańskiego marzenia. Krew namieszana z kilku nacji (nazwisko pochodzi od austriackiego miasta, w którym w którym mieszkali w XVII wieku jego przodkowie – węgierscy Żydzi), chłopak z niezbyt bogatej rodziny, od dzieciństwa – zapalony amator filmu. Steven urodził się 8 grudnia 1946 roku w Cincinnati, pierwszy pełnometrażowy film nakręcił w wieku 18 lat. W trakcie studiów anglistyki zrealizował krótki film Amblin, który wygrał nagrodę na festiwalu w Wenecji. Steven podpisał kontrakt z wytwórnią Universal, rzucił szkołę i przez dwa lata ćwiczył technikę na filmach telewizyjnych oraz serialach.

W 1971 do kin trafia jego pierwszy znaczący – i zdaniem wielu złośliwców także jego najlepszy – film Pojedynek na szosie, mistrzowskie kino sensacyjne, którego fabułę można streścić jednym zdaniu (bohater jedzie z punktu A do punktu B i jest atakowany przez tajemniczego kierowcę tira). Cztery lata później zmienia na zawsze historię horroru – film Szczęki o rekinie-ludojadzie został nakręcony za 10 milionów dolarów a zarobił 470, zaś młody reżyser nigdy już nie usłyszał słowa „nie” z ust producentów.

W 1977 roku oddaje w ręce widzów swój pierwszy film sci-fi Bliskie spotkania trzeciego stopnia a jego olbrzymi sukces sprawił, że jeszcze nieraz powrócił do tego gatunku. Warto przypomnieć tu takie filmy, jak E.T., Park Jurajski czy też Wojna Światów.

Spielberg to twórca niezwykle wszechstronny – oprócz wyżej wspomnianych gatunków otarł się o filmy wojenne (Szeregowiec Ryan), dramaty oparte na autentycznych wydarzeniach (Lista Schindlera, Monachium), komediowe filmy akcji (seria Indiana Jones), czy też filmy dla dzieci (Hook). To właśnie dzieci stanowiły zawsze ważną inspirację dla jego twórczości – większość filmów Spielberga jest przynajmniej częściowo skierowana nawet do najmłodszej publiczności, łatwo też zauważyć, że w każdym jego filmie pojawia się prędzej czy później ważna postać dziecka. Sam Spielberg zresztą zawsze uważał się za dużego chłopca a kręcenie filmów jest dla niego raczej zabawą niż mozolnym wysiłkiem artystycznym – to właśnie dzięki temu podejściu kilkakrotnie dokonywał rewolucji w dziedzinie efektów specjalnych. W przyszłym roku minie 50 lat od powstania jego pierwszego, krótkiego filmu – jak dotąd wszystko wskazuje na to, że Steven zdąży jeszcze asystować przy kilku kolejnych przełomach. Proszę więc zrobić sobie zapasy popcornu.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *